II Sobór Watykański, który dał nam nowy obraz Kościoła, albo raczej przywrócił
nam biblijny, tradycyjny obraz Kościoła, wypowiedział o Kościele dwie
istotne rzeczy, w których streszcza się nowość soborowego spojrzenia
na Kościół. Mianowicie nazwał Kościół wspólnotą i nazwał Kościół sakramentem
wspólnoty.
Wiele razy powtarzają dokumenty soborowe, że Kościół jest wspólnotą. (...)
Słowo communio jest najczęściej spotykanym w dokumentach soborowych
określeniem Kościoła, a jest ono odpowiednikiem greckiego słowa koinonia.
Tym słowem św. Jan i św. Paweł nazywają tę nową rzeczywistość, która
zaistniała w świecie po zmartwychwstaniu Chrystusa i Zesłaniu Ducha
Świętego. Wtedy pojawiło się w świecie coś nowego, pojawili się ludzie
zjednoczeni z Bogiem i pomiędzy sobą miłością. Pojawiła się nowa wspólnota.
(...) Ta rzeczywistość została nazwana później kościołem. Ta nazwa
Kościół jednak już niewiele i nie wszystko mówi człowiekowi współczesnemu,
bo wiążą się z tym różne skojarzenia dotyczące raczej spraw nieistotnych,
zewnętrznych. Otóż w miejsce tego słowa znów dzisiaj Sobór stosuje
słowo biblijne: communio, koinonia, wspólnota, żeby wyrazić czym jest
Kościół.
Ze słowem wspólnota, koinonia, communio musimy jeszcze powiązać drugie określenie
Kośścioła znajdujące się w dokumentach soborowych. Kościół, mówi konstytucja
o Kosciele - jest w Chrystusie niejako sakramentem, to znaczy znakiem
i narzędziem zjednoczenia ludzi z Bogiem i zjednoczenia całego rodzaju
ludzkiego. Pytamy jednak, przez co i w jaki sposób jest Kościół sakramentem?
Kiedy Kościół staje się sakramentem, czyli znakiem i narzędziem jedności?
Sobór stosuje wyraz "sakrament" w odniesieniu do Kościoła oczywiście w jakimś
znaczeniu analogicznym, przenośnym. Możemy jednak znane nam ogólne
pojęcie sakramentu, stosowane do określenia siedmiu konkretnych znaków
udzielających łaski Bożej, zastosować do Kościoła. Wiemy, że sakrament
to jest znak widzialny pewnej niewidzialnej rzeczywistości, znak zarazem
skuteczny, który sprawia zarazem to, co oznacza. W zastosowaniu do
Kościoła pytamy, co jest znakiem widzialnym, i na jaką niewidzialną
rzeczywistość wskazuje ten widzialny znak? Otóż na to pytanie musimy
odpowiedzieć, że ta niewidzialna rzeczywistość, która ma się wyrazić
w Kościele w znaku zewnętrznym, to jedność ludzi z Bogiem i pomiędzy
sobą której sprawcą jest Duch Święty. (...) Jedna Osoba Ducha Świętego
jest obecna w Chrystusie i we wszystkich ochrzczonych członkach Kościoła.
Każdy z osobna posiada Ducha Świętego, ale jest tylko jeden Duch Święty,
jedna Osoba Boża. Jedna i ta sama Osoba obecna w wielu osobach tworzy
niewidzialną jedność. (...) Jedność ta musi się stać widzialna, musi
się ukazać w znaku. i dopiero wtedy, kiedy ta niewidzialna jedność
ukaże się w widzialnym znaku, Kościół stanie się sakramentem, znakiem
widzialnym niewidzialnej rzeczywistości.
Pytamy dalej, kiedy Kościół stanie się widzialnym znakiem niewidzialnej jedności
Ducha Świętego? Odpowiedź na to pytanie jest prosta. Wtedy, kiedy
grupa ludzi, chrześcijan posiadających Ducha Świętego, okaże się światu
jako zrealizowana jedność, braterska wspólnota. Ta grupa chrześcijan
będzie tworzyła tę jedność, objawi się światu jako społeczność posiadająca
jeden cel, jednego Ducha, wyznająca jedną wiarę. Przede wszystkim
jednak wtedy, gdy objawi się światu jako grupa ludzi, którzy się miłują,
którzy stanowią jedno, którzy wzajemnie sobie pomagają, służą. Wtedy
właśnie ta grupa chrześcijan, ta widzialna, zrealizowana, braterska
wspólnota stanie się Kościołem, sakramentem Ducha Świętego, sakramentem
wspólnoty, albo wspólnotą - sakramentem. (...) Kościół dopiero wtedy
jest obecny w świecie jako Kościół Chrystusowy, jako sakrament, kiedy
wcieli się w jakąś konkretną, międzyludzką, braterską wspólnotę. Jeszcze
inaczej możemy powiedzieć, że Kościół albo istnieje w zrealizowanej
braterskiej wspólnocie, albo w ogóle jest w świecie nieobecny. (...)
Dopiero tam, gdzie Kościół stanie się wspólnotą, jednością, jednością
doświadczaną, przeżywaną w grupie ludzi, którzy znają się po imieniu,
którzy się spotykają i kontaktują w różny sposób właśnie w oparciu
o wspólne powołanie przez Chrystusa i posiadanie Ducha Świętego, dopiero
tam naprawdę staje się on tą widzialną, zrealizowaną jednością i dopiero
wtedy stanie się widzialnym sakramentem.
Teologia II Soboru Watykańskiego dowartościowuje teologię tzw. Kościoła lokalnego.
Przypomina nam, że Kościół jest tam, gdzie jest biskup i gdzie sprawuje
się Eucharystia, gdzie wokół biskupa albo jego delegata - kapłana,
wokół Eucharystii gromadzi się jakaś konkretna grupa ludzi. (...)
To jest Kościół lokalny. Jest on nie tylko tam, gdzie jest biskup
i diecezja, ale wszędzie, gdzie kapłan upoważniony przez biskupa sprawuje
Eucharystię dla jakiejś stałej grupy ludzi. Tam Kościół staje się
widzialny i taki Kościół lokalny jest znakiem Kościoła powszechnego.
W nim bowiem Kościół jest obecny we wszystkich elementach, które należą
do jego istoty i które go tworzą.
Nowa wizja Kościoła, jaką nam przyniósł Sobór, ukazuje Kościół jako wspólnotę
Kościołów, jako wspólnotę wspólnot. Nie jako sumę jednostek, z których
każda włączona jest w moralną jedność, ale jako wspólnotę żywych komórek,
małych wspólnot, wspólnot naprawdę zrealizowanych i widzialnych dla
świata. Te właśnie wspólnoty, na sposób żywych komórek, tworzą dopiero
wielką wspólnotę Kościoła Powszechnego. (...)
Ta nowa wizja kościoła staje się wśród nas rzeczywistością. Epoka dziejów
Kościoła, w którą wchodzimy, jest epoką małych wspólnot chrześcijańskich,
Kościołów lokalnych, które dzielą się jeszcze na mniejsze wspólnoty.
(...) Nawet mała wspólnota, która złączona jest przez Chrystusa, Jego
miłością, która próbuje wspólnie odpowiedzieć na wezwanie słowa Bożego,
która uczestniczy w Eucharystii, realizuje w codziennej posłudze i
w codziennym działaniu jedność, jest znakiem Kościoła, jesy sakramentem
jedności. (...)
Jesteśmy dziś świadkami wielkich rzeczy w Kościele. Na naszych oczach dokonuje
się jakiś proces gigantycznych wymiarów, który można nazwać narodzinami
nowego Kościoła, narodzinami żywego Kościoła. Mam na myśli ten wspaniały,
ogromnie bogaty i zróżnicowany, dynamiczny ruch wspólnot chrześcijańskich.
(...) Kościół jutra, bez wątpienia będzie Kościołem wspólnot chrześcijańskich,
wspólnot, które będą miały swoje punkty krystalizacyjne w słowie Bożym
i w Eucharystii, których cechą będzie miłość realizowana na co dzień
i które będą misyjne, apostolsko otwarte na środowiska, w stosunku
do świata jeszcze nie włączonego we wspólnotę Kościoła Chrystusowego. (...)