6. Głupi dla Boga (3,18-4,13)
3 18 Niechaj się nikt nie łudzi. Jeśli ktoś spośród was mniema, że jest mądry na tym świecie,
niech się stanie głupim, by posiadł mądrość. 19 Mądrość bowiem tego świata jest głupstwem u Boga.
Zresztą jest napisane: On udaremnia zamysły przebiegłych 20 lub także: Wie Pan, że próżne są
zamysły mędrców. 21 Niech się przeto nie chełpi nikt z powodu ludzi! Wszystko bowiem jest
wasze: 22 czy to Paweł, czy Apollos, czy Kefas; czy to świat, czy życie, czy śmierć, czy to rzeczy
teraśniejsze, czy przyszłe, wszystko jest wasze, 23 wy zaś Chrystusa, a Chrystus - Boga.
4 1 Niech więc uważają nas ludzie za sługi Chrystusa i za szafarzy tajemnic Bożych.
2 A od szafarzy już tutaj się żąda, aby każdy z nich był wierny. 3 Mnie zaś
najmniej zależy na tym, czy będę osądzony przez was, czy przez jakikolwiek trybunał ludzki. Co więcej,
nawet sam siebie nie sądzę. 4 Sumienie nie wyrzuca mi wprawdzie niczego, ale to mnie jeszcze
nie usprawiedliwia. Pan jest moim sędzią. 5 Przeto nie sądźcie przedwcześnie, dopóki nie przyjdzie
Pan, który rozjaśni to, co w ciemnościach ukryte, i ujawni zamysły serc. Wtedy każdy otrzyma od Boga pochwałę.
6 Mówiąc to, miałem na myśli, bracia, mnie samego i Apollosa, ze względu na was, abyście mogli
zrozumieć, że nie wolno wykraczać ponad to, co zostało napisane, i niech nikt w swej pysze nie wynosi się
nad drugiego. 7 Któż będzie cię wyróżniał? Cóż masz, czego byś nie otrzymał? A jeśliś otrzymał,
to czemu się chełpisz, tak jakbyś nie otrzymał? 8 Tak więc już jesteście nasyceni,
już opływacie w bogactwa. Zaczęliście królować bez nas! Otóż tak! Nawet trzeba, żebyście królowali,
byśmy mogli współkrólować z wami. 9 Wydaje mi się bowiem, że Bóg nas, apostołów, wyznaczył jako
ostatnich, jakby na śmierć skazanych. Staliśmy się bowiem widowiskiem dla świata, aniołów i ludzi;
10 my głupi dla Chrystusa, wy mądrzy w Chrystusie, my niemocni, wy mocni; wy doznajecie szacunku,
a my wzgardy. 11 Aż do tej chwili łakniemy i cierpimy pragnienie, brak nam odzieży, jesteśmy
policzkowani i skazani na tułaczkę, 12 i utrudzeni pracą rąk własnych. Błogosławimy, gdy nam
złorzeczą, znosimy, gdy nas prześladują; 13 dobrym słowem odpowiadamy, gdy nas spotwarzają.
Staliśmy się jakby śmieciem tego świata i wzbudzamy odrazę we wszystkich aż do tej chwili.
- Czy zdarzyło ci się zrobić coś głupiego (w oczach innych) dla Pana Boga? Co to było? Jak zareagowali inni?
- Czy przeżywasz czasem napięcie między "ludzką kalkulacją" a zaufaniem Panu Bogu? W jakich sytuacjach najczęściej?
Co wtedy wygrywa: kalkulacja czy Bóg?
- Jakie wymagania, postępowanie Boga względem ciebie wydawało ci się "głupie", niezrozumiałe?
- Kiedy przywiązanie do ludzi, do ich opinii zamykało cię na pełnienie woli Bożej? Kiedy "wzgląd na osoby" był dla ciebie ważniejszy, niż "wzgląd na Boga"? Kiedy odwrotnie?
- Czy masz osoby, które są dla ciebie autorytetem? Na ile są te osoby przezroczyste względem Boga
(tzn. "nie zasłaniają" sobą Boga, tylko do Niego prowadzą)? Jeśli możesz, wskaż zarówno autorytet "daleki"
(osoba, z którą nie masz osobistego kantaku, np. Jan Paweł II), jak i "bliski" (osoba, którą znasz i spotykasz)
- Na ile potrafisz iść za głosem, wskazaniem autorytetu? Potrafisz słuchać? Potrafisz iść za tym co podpowiada ci autorytet?
- Czy wydaje ci się czasem, że jesteś "jakoś lepszy" bo znasz tą czy tamtą osobę, rozmawiasz z nią,
jest twoim kierownikiem duchowym? Czy przebywanie z nią przekłada się na rzeczywistą przemianę
na lepsze w twoim życiu?
- Podziel się spotkaniami z osobami, które cię "ściągały cię w dół", ku gorszemu... Czy poddałeś się
kiedyś takiemu autorytetowi, który prowadził cię ku złemu?
- Czy nie miewasz zbyt wygórowanych oczekiwań od autorytetów, nierealnych, nie do spełnienia?
Może znasz takie sytuacje, kiedy ktoś był autorytetem, a potem został "zniszczony" obgadywaniem,
nadmierną krytyką, nieprzebaczeniem, osądem...?
- Kiedy ktoś przestaje być dla ciebie autorytetem? Jak wtedy reagujesz? Jak mówisz o tej osobie?
Jak o niej myślisz?
- Czy inni na tobie się zawiedli? Co się wydarzyło? Jak to przeżyłeś? Jak myślisz o tym teraz?
do góry
wstecz
|