1 Potem
ujrzałem:
oto drzwi otwarte w niebie,
a głos, ów pierwszy, jaki usłyszałem,
jak gdyby trąby rozmawiającej ze mną, powiedział:
"Wstąp tutaj, a to ci ukażę, co potem musi się stać"
(Dn 2,28).
2 Doznałem natychmiast zachwycenia:
A oto w niebie stał tron
i na tronie [ktoś] zasiadał (por. Iz 6,1; Ez 1,26; Dn 7,9).
3 A Zasiadający był podobny z wyglądu do jaspisu i do krwawnika,
a tęcza dokoła tronu - podobna z wyglądu do szmaragdu.
4 Dokoła tronu - dwadzieścia cztery trony,
a na tronach dwudziestu czterech siedzących Starców,
odzianych w białe szaty,
a na ich głowach złote wieńce.
5 A z tronu wychodzą błyskawice i głosy, i gromy,
i płonie przed tronem siedem lamp ognistych (Za 4,2),
które są siedmiu Duchami Boga.
6 Przed tronem - niby szklane morze podobne do kryształu,
a pośrodku tronu i dokoła tronu
cztery Istoty żyjące, pełne oczu z przodu i z tyłu:
7 pierwsza Istota żyjąca podobna do lwa,
druga Istota żyjąca podobna do cielca,
trzecia Istota żyjąca mająca twarz jak gdyby ludzką
i czwarta Istota żyjąca podobna do orła w locie.
8 Cztery Istoty żyjące - a każda z nich ma po sześć skrzydeł
- dokoła i wewnątrz są pełne oczu,
i bez wytchnienia mówią dniem i nocą:
Święty, Święty, Święty; Pan Bóg wszechmogący (Iz 6,3; Am 4,13
LXX),
Który był i Który jest, i Który przychodzi.
9 A ilekroć Istoty żyjące oddadzą chwałę i cześć, i dziękczynienie
Zasiadającemu na tronie,
Żyjącemu na wieki wieków,
10 upada dwudziestu czterech Starców przed Zasiadającym na
tronie
i oddają pokłon Żyjącemu na wieki wieków,
i rzucają przed tron wieńce swe, mówiąc:
11 "Godzien jesteś, Panie i Boże nasz,
odebrać chwałę i cześć, i moc (1 Krn 16,27n),
boś Ty stworzył wszystko,
a z woli Twojej istniało [to] i zostało stworzone".
Cały rozdział ukazuje wiekuistą liturgię niebiańską, która wielbi wszechmoc
Boga, Stwórcy wszechrzeczy. Obraz ten stanowi wstęp do sceny odsłaniającej
się w rozdz. piątym. Teofania niniejsza zapożycza barw z dawnych wizji
prorockich, przede wszystkim Izajasza i Ezechiela. Za symbolami jednak
szukamy treści objawionych zawsze aktualnych, niezależnych od wyobrażeń
ówczesnych o wszechświecie i o niebie.
1. Bez bliższego określenia czasu wprowadza św. Jan kolejne swoje
wizje. Niebo - zgodnie z hebrajskim wyobrażeniem nieboskłonu jako twardej
kopuły (por. Rdz 1,6n; Hi 37,18) - ma drzwi otwarte, co oznacza ukazanie
Wizjonerowi będącemu na ziemi Bożych tajemnic odnoszących się do przyszłości
świata. Treścią objawienia - w nawiązaniu do wizji wstępnej (1,19) -
będzie dalsza przyszłość tego, co potem musi się stać. Czasownik musi
nie oznacza bynajmniej ślepego przeznaczenia, lecz to, że Boży plan
niezawodnie się wypełni.
2-3. Zachwycenie mówi o charyzmatycznym działaniu Ducha Świętego,
które umożliwia Janowi wizję. Tron, znany tak z Pisma Świętego, jak
i z literatury świeckiej, symbol majestatu Stwórcy i Sędziego (20,11),
wraz z Zasiadającym, którym jest sam Bóg, to transpozycja teofanii u
Proroków, jednak już bez śladu antropomorfizmu widocznego jeszcze u
Ezechiela. Przybliżony opis, znamienny dla apokalips, dotyczy nie samej
postaci, lecz raczej chwały Jahwe - a więc blasku mieniących się barw
czerwonej i zielonej. Trzy tak zestawione drogie kamienie u Platona,
jako najbardziej typowe, mówią o Nieskończonym Pięknie Boga. Tęcza zaś
tu symbolizuje, tak jak w 10,1, miłosierdzie Boże okazane ludzkości
po klęsce potopu (Rdz 9,12-17).
4-5. Bóg ma dokoła swego tronu zagadkowy senat. Białe szaty mówią,
że są to niebianie, a złote wieńce wskazują na zwycięzców czy władców.
Senat ów spełnia tu wyłącznie funkcje liturgiczne, bez sędziowskich,
takich jak w Dn 7,9n. Najbardziej prawdopodobne jest przypuszczenie,
iż są to święci ST. Liczba ich - to bądź echo 24 zmian kapłańskich (1
Krn 24,1-19; 25,1), bądź podwojona liczba pokoleń Izraela. Są oni wtajemniczeni
w Boże plany (5,5; 7,13-17). Podobne zgromadzenie występuje w Iz 24,23,
a przedtem w Wj 24,9nn, ale na ziemi. Tu raczej jest mnóstwem świadków
(Hbr 12,1), którzy stanowią dla wiernych zachętę do wytrwania (por.
Hbr 11). Błyskawice, głosy, gromy, stałe elementy teofanii (Wj 19,16),
mają uzmysłowić mysterium tremendum, jakim jest Bóg. Siedem lamp ognistych
ma swe źródło w świeczniku Przybytku (Wj 25,37), jak go widział prorok
Zachariasz (Za 4,2), i oznacza, jak w 1,4, Ducha Świętego. Liczba siedem
jest sakralna; wyraża tu transcendencję boską oznaczonej nią Osoby.
6-8. Szklane morze - echo wyobrażeń Hebrajczyków o wodach nad
sklepieniem (Rdz 1,6n) - przejrzyste i drogocenne (por. Hi 28,17), jest
tutaj symbolem odległości, jaka dzieli transcendentnego Boga od stworzenia.
Cztery Istoty żyjące - to upraszczająca synteza cherubów i kół Ezechiela
oraz sześcioskrzydłych serafinów Izajasza (Iz 6,2n; Ez 1,5.10). Są to
aniołowie rządzący całym światem materii (liczba stron świata), reprezentowanym
przez te cztery gatunki okazów życia organicznego. Interpretacja ich
jako symboli czterech Ewangelistów jest wtórna i późna, choć bardzo
rozpowszechniona w ikonografii chrześcijańskiej. Cztery te istoty są
pełne oczu, czego wcale nie należy sobie wyobrażać na sposób zmysłowy.
Jest to symbol intelektualny bądź doskonałej wiedzy, bądź unaoczniania
Boga przez stworzenie materialne. Przez symbole te cały wszechświat
materialny wielbi Boga śpiewając liturgiczny trisagion, znany nam z
Iz 6,3. Określenia Boga w stosunku do czasu - zob. 1,4.
9-11. Z chórem pochwalnym stworzenia łączy się adoracja ze strony
niebiańskiego Izraela, który wielbi Boga wiekuistego - sobie objawionego
i bliskiego - dziękując Mu za dzieło stworzenia. Gest adoracyjny jest
typowy dla Bliskiego Wschodu - padanie na twarz, wciąż zachodzące w
Piśmie Świętym. Rzucanie wieńców - to znak uległości, który stwierdza,
że od Boga pochodzi cały splendor, jakim cieszy się ów błogosławiony
senat. Chwała, cześć i moc, boskie atrybuty, są często łączone w liturgii
tak ST, jak NT (por. Mk 14,62; 2 P 1,17). Występowały one także w kultach
władców pogańskich. Można tu wyczuć lekki akcent polemiczny przeciw
roszczeniom cezarów do czci boskiej: odbiera ją tylko Bóg prawdziwy.
Praktyczny
komentarz do Pisma Świętego Nowego Testamentu.
o. A. Jankowski OSB, ks. Bp K. Romaniuk, ks. L. Stachowiak,
w Nauczanie Kościoła Katolickiego,
Program komputerowy CD, Wydawnictwo "M".
Pytania do medytacji i na spotkania w grupach
Św. Jan zostaje zaproszony,
by zobaczyć rzeczywistość oczami nieba, oczami Boga. Przekroczenie progu
oddzielającego nasze spojrzenie na rzeczywistość od spojrzenia na otaczający
świat oczami nieba wprowadza od razu w zachwyt. To tak, jak uczniom
w Emaus łuski spadają z oczu i nagle widzą zupełnie nową rzeczywistość.
Dzisiejsza scena z Apokalipsy ukazuje nam czego zapowiedzią były ewangeliczne
uzdrowienia niewidomych.
Takie "opadnięcie łusek z oczu" czeka nas w momencie śmierci,
kiedy przekonamy się, że patrząc tylko oczami ciała widzieliśmy zaledwie
niewielką cząstkę rzeczywistości.
Rozejrzyj się dookoła. Spróbuj popatrzyć na otoczenie tak, jak widzi
ją Bóg, jak widzą mieszkańcy nieba. Usiłuj wyobrazić sobie, tego czego
nie widzą twoje oczy, a wiesz o tym, że jest (Bóg, aniołowie, nieskończoność).
Zobacz też ład i harmonię jaka panuje w widzialnym świecie stworzonym
przez Boga.
- Podziel się,
czy udaje ci się dostrzegać w otaczającym cię świecie rzeczywistość
duchową której nie widać? W jakim stopniu jesteś pewny tej rzeczywistości?
Co dostrzegasz oczami wiary? W czym ci to pomaga?
Mistycy, którzy doświadczali
stawania wobec majestatu Bożego, zgodnie świadczą, że ta OBECNOŚĆ Boga
tak naprawdę jest w głębi naszej duszy. (Np. św. Teresa opisuje ją jako
7 komnatę w głębi naszej duszy). Św. Jan od krzyża pisze, że w każdym
człowieku jest takie "miejsce" głębia duszy zarezerwowane
tylko dla Boga.
Nasz problem niedostrzegania duchowej rzeczywistości wynika z koncentrowania
się i życia tym, co zewnętrzne. Ta Boża rzeczywistość jest w nas i pośród
nas!
- Czy dane
ci było/jest przeczuwać duchową głębie jaka jest w tobie? Kiedy to się
dzieje? Co wtedy doświadczasz? Kiedy twoja modlitwa jest "najgłębsza"?
- Co sprawia, że masz poczucie "płytkości twojej modlitwy i spotkania
z Panem?
Św. Jan w zachwycie
widzi chwałę Boga i jak niebianie uwielbiają Zasiadającego na tronie.
Oto liturgia niebieska, której nieudolnym obrazem, znakiem jest nasza
ziemska liturgia.
Z wszystkich czynności ziemskich liturgia, szczególnie eucharystyczna
jest najbliższa niebu. Ona najpełniej uczy nieba.
- Jak się czujesz
na eucharystii? Tęsknisz za nią, pragniesz, doświadczasz trudu, męczysz
się…? Jakie owoce eucharystii widzisz w swoim życiu?
- Jeśli patrząc na eucharystie miałbyś komuś opisać niebo, jak byś to
zrobił?
- Podziel się doświadczeniami najgłębszego przeżywania eucharystii w
twoim życiu.
Otoczenia Boga w zachwycie
pada na swoje oblicze i rzuca na znak zachwytu i szacunku swoje wianki.
- W jakich
sytuacjach miałeś najbardziej ochotę "zginać kolana", "upaść
na swoje oblicze" przed majestatem Bożym? Kiedy rodzi się w tobie
potrzeba największego uwielbienia Boga, oddania Mu największej czci?
Opowiedz o paru takich sytuacjach.
- W czym Bóg cię zachwyca najbardziej?
- Kiedy ostatnio inni widzieli cię zachwyconym Bogiem?
- Czy spotkałeś takie osoby, który były zachwycone Bogiem tak, że pociągało
to ciebie do zachwytu?