Spotkanie 2: Niepodzielony Chrystus (1,10-16)

 

10Przeto upominam was, bracia, w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, abyście żyli w zgodzie i by nie było wśród was rozłamów; abyście byli jednego ducha i jednej myśli. 11 Doniesiono mi bowiem o was, bracia moi, przez ludzi Chloe, że zdarzają się między wami spory.

  • Ciekawe skąd św. Paweł wiedział, że się kłócimy, że są nieporozumienia, spory, że chodzimy obrażeni na siebie wzajemnie...?! Spróbuj nazwać po imieniu spory w jakich bezpośrednio lub pośrednio uczestniczysz?
  • Spróbuj ocenić ile te rozłamy i spory kosztują cię emocjonalnie, psychicznie, może fizycznie?
  • "Upominam cię siostro, bracie, w Imię Pana naszego Jezusa Chrystusa..." Paweł nie pyta czy one są spowodowane przez ciebie czy przez "niego", "nich". To jest polecenie: masz żyć w zgodzie i unikać rozłamów! Podziel się swoimi wysiłkami osiągnięcia zgody: co ci się udało, a co nie? Czy masz tendencję do rezygnacji, zamknięcia, wycofania się w konflikcie, czy raczej dążysz do pojednania? Co konkretnie robisz w konflikcie?
  • A jak tam wyglądają grzechy języka (obmowa, plotkarstwo, szemranie, itd.) wobec osób z którymi jesteś w konflikcie?

12Myślę o tym, co każdy z was mówi: "Ja jestem od Pawła, a ja od Apollosa; ja jestem Kefasa, a ja Chrystusa". 13 Czyż Chrystus jest podzielony? Czyż Paweł został za was ukrzyżowany? Czyż w imię Pawła zostaliście ochrzczeni? 14 Dziękuję Bogu, że prócz Kryspusa i Gajusa nikogo z was nie ochrzciłem. 15 Nikt przeto nie może powiedzieć, że w imię moje został ochrzczony. 16 Zresztą, prawda, ochrzciłem dom Stefanasa. Poza tym nie wiem, czym ochrzcił jeszcze kogoś.

  • Które konflikty w twoim życiu za przyczynę miały pychę, ambicję? Kiedy zorientowałeś się, że takie są przyczyny?
  • Jak sobie radzisz z takimi konfliktami? Jak wtedy postępujesz?
  • Czy kiedykolwiek inni zwracali ci uwagę, że ty lub "wy" uważacie się za lepszych? Czy inni ciebie - was tak odbierali? Kiedy? Jakie wyciągnąłeś wnioski?
  • A może znasz pokusę izolacji od innych (w podtekście: "tych gorszych"), zamykania się we własnym gronie, unikania...? Podziel się jak to odkryłeś i co z tą pokusą zrobiłeś?


* * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

A teraz podstawy psychologii. W jej świetle najpierw odpowiedz na ile popełniasz poniższe błędy (Ad. 1), potem w jakim stopniu udaje ci się tak rozwiązywać konflikty (Ad. 2), a wreszcie ile poniższych mitów dotyczących wspólnoty stało się udziałem twojego myślenia i ile cię kosztowało rezygnowanie z nich (Ad. 3)?

1. Jak nie rozwiązywać konfliktów:

  • Tworzenie ugrupowań i koalicji obronnych. (Stronnictwa, szukanie tych, którzy potwierdzą, że to ja mam rację)
  • Wycofywanie afektu. (Zajmując się danym problemem znosi­my między sobą wszelką komunikację emocjonalną: w ten sposób uniemożliwiamy przezwyciężenie konfliktu. Wszyscy "trzymają gę­bę". Podchodzimy do siebie "na zimno", z dystansem)
  • Ponawiane wybuchy emocjonalne. (Zamiast milczenia - otwarta konfrontacja)
  • Rezygnacja. (pozorny spokój, harmonia, "życie jakoś idzie dalej")
  • Podwójne przesłania. (Mówimy jedno, a zachowaniem syg­nalizujemy coś innego)
  • Nieuprawnione generalizacje. (Rozszerzanie problemu na wydarzenia poprzedzające; dołączanie innych problemów: widzimy we wszystkich tę samą zasadę)
  • Ucieczka do rozwiązań siłowych.(Rywalizacja, perswazja, obrażanie, kpina, itp.)
  • Utrata wzajemnej wiarygodności. (To, co mówi brat czy siostra musi zostać potwierdzone przez bardziej rzetelnych świadków)

2. Jak rozwiązywać konflikty:
  • Nie wpadać w panikę kiedy rodzą się konflikty
  • Rozmawiać, rozmawiać, rozmawiać!
  • Otwarta i szczera komunikacja. (Konstruktywna dyskusja wyklucza komunikaty "między wierszami", aluzje czynione z założeniem, że drugi "dobrze zro­zumiał, o co mi chodzi". Należy wyrażać się w sposób jasny i bezpośredni)
  • Zdolność wyróżnienia rzeczywistych powodów konfliktu. (Należy trzymać się tematu, a nie mówić "o wszystkim i o niczym": nie można wykorzystywać aktualnej dyskusji w celu "wywleczenia" na porządek dzienny wszystkich dawnych i nowych konfliktów czy też wyładowania wszystkich zebranych przez lata urazów)
  • Gotowość do wzięcia pod uwagę także innego punktu widzenia niż własny i rozważenia rozwiązań proponowanych przez innych, pozostając otwartym na kompromis. (Należy starać się ujrzeć fakty w sposób całościowy, a nie ślepo bronić własnych racji dowodząc, że wszyscy inni się mylą)
  • Nie chodzi o to, kto ma rację a kto się myli. (Nie można ustalić procentowo, ile kto ma racji. Nawet gdyby istniała jakaś "maszyna do określania prawdy", zdolna do ustalenia tych proporcji, niekoniecznie przyczyniłaby się do zażeg­nania konfliktów: wtedy jeden byłby zwycięzcą, a drugi pokona­nym, ten pierwszy triumfowałby, drugi czułby się przygnębiony, a najwięcej straciłoby wspólne dobro)
  • Staraj się patrzeć na bliźniego obiektywnie, a nie przez pryzmat konfliktu

3. Mity dotyczące wspólnoty (Zrezygnuj z nich!)
  • Aby rozwijać się duchowo wystarczy być we wspólnocie
  • "I dalej żyli długo i szczęśliwie". (Według tego wyobrażenia wspólnota realizuje pełnię szczęścia, "100% satysfakcji")
  • Ujednolicenie. (Powinniśmy zawsze wszystko robić razem, być zawsze w bliskości fizycznej, myśleć w identyczny sposób, mieć na wszystko te same argumenty)
  • "Bracia syjamscy". (Znów: wszyscy powinni mieć ten sam sposób myślenia oraz starać się być do siebie jak najbardziej podobni
  • Jeśli są między nami konflikty, to znaczy, że się nie lubimy
  • Jeśli coś jest nie tak, poszukajmy winnego!
  • Jeśli coś jest nie tak, wracamy do naszych dawnych waśni. (Takie ciągłe publiczne rozpamiętywanie win i urazów służy tylko wyładowaniu emocji)
  • Inni powinni "wyczuć", co mam na myśli
  • Lepiej pamiętać porażki niż sukcesy
  • Grunt to mieć szczęście! Dobra wspólnota pojawia się przypadkowo, nie wymaga wysiłku ze strony jej uczestników
  • "Ty" na mój obraz. (W licznych wspólnotach marnuje się wiele czasu i energii w wysiłku modelowania drugiej osoby na własny obraz i podobieństwo)
  • Każdy wie sam z siebie co znaczy żyć wiarą
  • Dobra wspólnota nie zmienia się
  • Najlepszym rozwiązaniem problemów we wspólnocie jest duszpasterstwo na zewnątrz
  • Przyjaźń jest spontaniczna, gdy wymaga wysiłku jest sztuczna
  • Nie pogadamy sobie, bo mamy inne charaktery
  • Kiedy nie czuję się rozumiany we wspólnocie, szukam ciepła na zewnątrz


Opracowano na podstawie:
A. Manenti, "Żyć razem", Wydawnictwo "M" 1997, s. 68-80.