Spotkanie
7: Pieczęcie
BARANEK OTWIERA SZEŚĆ PIERWSZYCH PIECZĘCI (6,1-17)
61
I ujrzałem:
gdy Baranek otworzył pierwszą z siedmiu pieczęci,
usłyszałem pierwszą z czterech Istot żyjących, gdy mówiła
jakby głosem gromu:
"Przyjdź!"
2 I ujrzałem:
oto biały koń,
a siedzący na nim miał łuk.
I dano mu wieniec,
i wyruszył jako zwycięzca, by [jeszcze] zwyciężać.
3 A gdy otworzył pieczęć drugą,
usłyszałem drugą Istotę żyjącą, gdy mówiła:
"Przyjdź!"
4 I wyszedł inny koń - barwy ognia,
a siedzącemu na nim dano odebrać ziemi pokój,
by się wzajemnie ludzie zabijali -
i dano mu wielki miecz.
5 A gdy otworzył pieczęć trzecią,
usłyszałem trzecią Istotę żyjącą, gdy mówiła:
"Przyjdź!"
I ujrzałem:
a oto czarny koń,
a siedzący na nim miał w ręce wagę.
6 I usłyszałem jakby głos pośrodku czterech Istot żyjących,
gdy mówił:
"Kwarta pszenicy za denara
i trzy kwarty jęczmienia za denara,
a nie krzywdź oliwy i wina!"
7 A gdy otworzył pieczęć czwartą,
usłyszałem głos czwartej Istoty żyjącej, gdy mówiła:
"Przyjdź!"
8 I ujrzałem:
oto koń trupio blady,
a imię siedzącego na nim Śmierć,
i Otchłań mu towarzyszyła.
I dano im władzę nad czwartą częścią ziemi,
by zabijali mieczem i głodem, i morem, i przez dzikie zwierzęta
(Ez 14,21).
9 A gdy otworzył pieczęć piątą,
ujrzałem pod ołtarzem dusze zabitych dla Słowa Bożego
i dla świadectwa, jakie mieli.
10 I głosem donośnym tak zawołały:
"Jak długo jeszcze, Władco święty i prawdziwy,
nie będziesz sądził i wymierzał za krew naszą kary tym,
co mieszkają na ziemi?"
11 I dano każdemu z nich białą szatę,
i powiedziano im, by jeszcze krótki czas spokojnie zaczekali,
aż się dopełni liczba ich współsług i braci,
którzy, jak i oni, mają być zabici.
12 I ujrzałem:.
gdy otworzył pieczęć szóstą,
nastąpiło wielkie trzęsienie ziemi
i słońce stało się czarne jak włosienny wór,
a cały księżyc stał się jak krew.
13 I gwiazdy spadły z nieba na ziemię,
podobnie jak drzewo figowe wstrząsane silnym wiatrem zrzuca
na ziemię swe niedojrzałe owoce.
14 Niebo zostało usunięte jak księga, którą się zwija,
a wszelka góra i wyspa z miejsc swych poruszone.
15 A królowie ziemscy, wielmoże i wodzowie,
bogacze i możni,
i każdy niewolnik oraz wolny
ukryli się w jaskiniach i górskich skałach.
16 I mówią do gór i do skał:
"Spadnijcie na nas
i zakryjcie nas (Oz 10,8) przed obliczem Zasiadającego na
tronie
i przed gniewem Baranka,
17 bo nadszedł Wielki Dzień Jego gniewu,
a któż zdoła się ostać?" (Jl 2,11; 3,4; So 1,14n; Na
1,6; Ml 3,2).
Wizja siedmiu pieczęci
(wyraźny podział: 4 + 3) ukazuje Chrystusa jako Władcę dziejów ludzkich.
Można też rozumieć otwieranie pieczęci jako ujawnianie biblijnego sensu
dziejów, który dopiero w Chrystusie staje się zrozumiały. Klęski tu
opisane - mimo podobieństwa do wizji trąb i czasz - są zaledwie dalekimi
zwiastunami Dnia gniewu. Można więc je interpretować jako szersze rozwinięcie
Jezusowych przepowiedni z tzw. apokalipsy synoptycznej (Mt 24,1-51;
Mk 13,1-37; Łk 21,5-36), z zacieśnieniem do wypadków mających poprzedzić
zburzenie Jerozolimy, które stanowiło bez wątpienia w oczach Żydów koniec
jakiegoś świata - dawnej ekonomii zbawczej.
1-4. Pierwsze cztery pieczęcie - to wizje zbudowane na podobnym schemacie:
kolejne otwarcie pieczęci jednej po drugiej, kolejne wezwanie wypowiedziane
przez każdą z czterech Istot żyjących słowem: Przyjdź!, kolejne ukazanie
się czterech jeźdźców, opis skutków objawienia się każdego z nich. Istoty
żyjące (por. 4,6-8) - to cherubiny, które reprezentują świat materii
a zarazem nim rządzą. Przyzywają one eschatologicznym wołaniem Boga,
określonego już w 4,8 jako Tego, który przychodzi, a konkretnie - Chrystusa,
który wciąż przychodzi w wypadkach dziejowych, zanim przyjdzie definitywnie
podczas paruzji. Całe stworzenie z utęsknieniem wyczekuje Chrystusa
(Rz 8,19-23).
Motyw koni symbolicznych zapożyczony jest od Zachariasza (1,8-11; 6,1-8),
znaczenie ich jednak jest inne: nie są to aniołowie, lecz wielkie wydarzenia.
Biały koń, a więc koloru radosnego w symbolice Ap, wraz ze swoim zwycięskim,
uwieńczonym jeźdźcem oznacza raczej, zgodnie z 19,11-16, triumf Ewangelii
niż zwycięski militaryzm starożytny (jako jedną z plag według "apokalipsy
synoptycznej"). Pierwszy jeździec jest wyraźnie odróżniony od trzech
następnych, gdyż zapowiada go głos jakby grzmotu. Drugi jeździec - to
bez wątpienia symbol wojny, przy czym jego barwa ognia nawiązuje do
sądu Bożego, co nadto podkreśla wielki miecz, w apokaliptyce niekanonicznej
symbol nieuchronnego sądu. Sądem tym są zapowiedziane przez Jezusa wojny
(Mk 13,7n).
5-8. Czarny koń, a więc złowieszczej barwy, niesie na sobie trzeciego
jeźdźca - symbol głodu. Waga w ręce siedzącego na koniu przypomina skąpe
wydzielanie racji żywnościowych. Zagadkowy jest głos towarzyszący jego
ukazaniu się. Albo cheruby natury protestują, albo miłosierdzie Boże
ogranicza rozmiary klęski głodu, przy czym stych 6 zdaje się ilustrować
sytuację ekonomiczną za Domicjana, gdy obok nadprodukcji wina i oliwy
brakowało chleba. Denar stanowił wówczas dniówkę robotnika. Jeździec
czwarty, wyraźnie już nazwany Śmiercią, wraz z uosobieniem hebrajskiego
Szeolu - Otchłani (gr. Hades) dopełnia szeregu klęsk, wymienionych u
Ez 5,12.17 (LXX); 14,21; 29,5; 33,27. Są to plagi, które spadną na Jerozolimę
lub ziemię Izraela. Dzikie zwierzęta - to biblijna plaga terytoriów
opustoszałych. Wyrażenie czwarta część ziemi (Ez 5,12 - LXX) uwydatnia
ograniczoność tej plagi, która nie jest ani jedyna, ani ostateczna.
9-11. Wraz z otwarciem piątej pieczęci zmienia się sceneria: Jan ujrzał
ołtarz w niebie, zgodnie z tradycją apokaliptyki, przejętą przez pierwszych
autorów chrześcijańskich. Wizja dotyczy losu męczenników - raczej ofiar
prześladowania rozpętanego przez Nerona niż męczenników ST (transpozycja
Kpł 4,7; 17,11). Zresztą porównanie męczeństwa do wylania krwi ofiar
znajdujemy również i w NT (Rz 12,1; Flp 2,17; 2 Tm 4,6). Tekst jest
ważny jako dowód życia dusz przed paruzją; wołają, a Bóg im odpowiada.
Ich natarczywe wołanie oparte jest na wielu reminiscencjach ST (Ps 79[78],5;
Za 1,12; Iz 6,11; Jr 47,6; Pwt 32,43 itd.). Tłumaczy się ono sytuacją
ówczesną chrześcijan, dniem i nocą wołających (Łk 18,7n) o położenie
kresu prześladowaniom, rażącym okrucieństwom i niesprawiedliwości. Boże
atrybuty - zob. 3,7. W odpowiedzi na wołanie o sprawiedliwość męczennicy
otrzymują białą szatę niebiańskich triumfatorów i nakaz cierpliwego
oczekiwania w pokoju wiekuistym aż do chwili osiągnięcia pełnej liczby
wybranych. W apokaliptyce oznacza to sygnał końca dziejów. Nie chodzi
tu wyłącznie o męczenników - wskazuje na to rozróżnienie współsług od
braci, którzy mają być zabici. Krótki czas ich spoczynku mierzy się
oczywiście skalą Bożą. Takie samo znaczenie ma "niebawem"
(1,1).
12-14. Otwarcie szóstej pieczęci odsłania obraz dwudzielny. Każda z
kontrastujących ze sobą części ma przy tym niejednakowe rozmiary. Krótszy
jest ponury obraz kar o wymiarach kosmicznych, spadających na świat
wrogi Bogu, natomiast znacznie większy - świetlany obraz ochrony wybrańców
Bożych. Klęski kosmiczne wyrażone są terminami biblijnymi, a ich następstwo
przypomina "apokalipsę synoptyczną" (Mk 13 par.). Umieszczone
na pierwszym miejscu trzęsienie ziemi było świeżym wspomnieniem pokolenia
współczesnego autorowi - lata 61 i 63 obfitowały w te klęski - ale należało
ono również do stałego arsenału apokaliptyki (8,8; 9,2; Ez 38,19; Jl
2,10), podobnie jak pozostałe zjawiska kosmiczne tu opisane (Iz 13,10;
34,4). Co do gór i wysp - zob. 16,20. Wyliczenie po kolei słońca, księżyca
i gwiazd, tracących swoje światło, stanowi być może naśladownictwo Koh
12,2, gdzie zaćmienie owych ciał niebieskich symbolizuje starość i nieuchronnie
przybliżającą się chwilę śmierci. Taka symbolika tu może oznaczać nieuchronną
zagładę starzejącego się już imperium rzymskiego.
15-17. Następuje opis reakcji ludzi ze wszystkich warstw społecznych
na przerażające zjawiska kosmiczne. Rysy tej paniki są zaczerpnięte
z Proroków. Sądząc po nich, ludzie kryjący się przed kataklizmem są
wrogami Boga, choć tego tekst wyraźnie nie mówi. Jest to kategoria,
którą Ap stale określa jako mieszkańców ziemi w znaczeniu miłośników
doczesności (3,10; 6,10; 8,13; 11,10; 13,8.12.14; 17,2.8). Jednakże
na próżno usiłują oni schować się przed Bogiem i Chrystusem. Dziwi wyrażenie
gniew Baranka, ale pamiętajmy, że tak tutaj określają ów dopust Boży
ci, którzy mają powody obawiać się karzącej sprawiedliwości Chrystusa.
Występuje On w Ap jako mający miecz obosieczny, ostry (1,16), jako Lew
(5,5), jako Zwycięski Jeździec (6,2; 19,11-16). Grozi jednak tylko niewdzięcznym
(1,7). Wierni nie mają powodu Go się lękać, jak to ukaże druga, jasna
część niniejszego dyptychu odsłoniętego wraz z otwarciem szóstej pieczęci.
Praktyczny komentarz
do Pisma Świętego Nowego Testamentu. o. A. Jankowski OSB, ks. Bp K.
Romaniuk, ks. L. Stachowiak, w Nauczanie Kościoła Katolickiego,
Program komputerowy CD, Wydawnictwo "M".
Pytania do medytacji i na spotkania w grupach
Jak już wiemy, "otwieranie
pieczęci" oznacza władzę nad dziejami świata, nad tym, co jest,
co ma się stać.
> Czy chciałbyś
zaglądnąć do takiej Księgi? Czego się obawiasz? Co interesowałoby cię
najbardziej?
> Co myślisz: jak funkcjonowałbyś, gdybyś znał swoją przyszłość i
gdybyś znał przyszłe dzieje świata? Jak traktowałbyś innych, gdybyś
znał ich przyszłe życie?
Ten i następne rozdziały
wydają się odpowiedzią na pytanie które zadają mieszkańcy nieba: "Jak
długo jeszcze, Władco święty i prawdziwy, nie będziesz sądził i wymierzał
za krew naszą kary tym, co mieszkają na ziemi?"
Zło nigdy nie zostanie bezkarne. Dobro nigdy nie będzie zapomniane.
To tylko pozory, że Pan Bóg milczy i jest obojętny na ogrom cierpienia
sprawiedliwych. Każdy musi podjąć konsekwencje swojego postępowania.
Nic nie jest "ot tak". Oczywiście pamiętamy o naszej nadziei
jaka jest w Chrystusie, który wziął na siebie nasze słabości.
> Wyobraź
sobie, że Chrystus nie przyszedł na świat, a ty masz świadomość zła
jakie popełniłeś w życiu i wiesz, że nic nie pozostanie bez zapłaty.
Jak byś się wtedy czuł? Co myślałbyś czytając ten tekst Apokalipsy?
> Przypomnij sobie obraz sądu jako wagi na której waży się twoje
dobro i zło. Jeśli przeważy zło - idziesz do piekła. Jakie uczucia rodzi
w tobie taki obraz?
Z naszych rozważań
powstaje dylemat, pewien rodzaj napięcia. Z jednej strony mamy miłosierdzie
Boga, a z drugiej Jego sprawiedliwość. Z jednej strony mamy przebaczać
i kochać, a tu czytamy o żądaniu zapłaty za cierpienia.
> Jak byś wytłumaczył ten dylemat? Jak go rozumiesz? (Podziel
się swoim spojrzeniem na ten temat).
Apokalipsa podpowiada,
że różne wydarzenia w dziejach świata są jakby odpowiedzią Boga na zło
i dobro jakie jest na świecie.
> Czy łatwo
jest ci myśleć o dziejach ludzkości w ten sposób? Jakie masz opory?
Z czym trudno ci się pogodzić?
> Jak reagujesz, kiedy słyszysz o trzęsieniach ziemi, powodziach
i innych kataklizmach? Co myślisz wtedy o Bogu?
Wedle Objawienia św.
Jana te wszystkie dziejowe wydarzenia są konsekwencją naszego postępowania.
Bóg zawsze odpowiada na naszą miłość i nigdy nie jest Mu ona obojętna,
ale też odpowiada na nasze zło. Im bardziej świat nie "ukryje się"
w Chrystusie. Popatrz na ten rozdział jako przerażającą perspektywę
świata, który odrzucił Chrystusa.\
> Czy miałeś
takie momenty w życiu, kiedy popełniłeś jakieś zło i ani nie oddawałeś
tego Chrystusowi, ani nic z tym nie robiłeś? Co wtedy myślałeś? Dlaczego
tak robiłeś? Kiedy poszedłeś z tym do Jezusa?
W tym i następnym
rozdziale będzie wracać temat "gniewu Boga". Spróbuj przypomnieć
sobie różne sceny Biblijne, gdzie jest o tym mowa (może sięgnij, jak
możesz, do konkordancji albo jakiegoś słownika biblijnego).
Podziel się
z innymi swoją refleksją nad tym tematem.