Spotkanie 8: Pieczętowanie Wybranych


PIECZĘTOWANIE BOŻYCH SŁUG (7,1-4)

 

1 Potem ujrzałem czterech aniołów
stojących na czterech narożnikach ziemi,
jak powstrzymywali cztery wiatry ziemi,
aby wiatr nie wiał na ziemi
ani na morzu, ani na żadne drzewo.
2 I ujrzałem innego anioła, wstępującego od wschodu słońca,
[a] mającego pieczęć Boga żywego.
Zawołał on donośnym głosem do czterech aniołów,
którym dano moc wyrządzić szkodę ziemi i morzu:
3 "Nie wyrządzajcie szkody ziemi ni morzu, ni drzewom,
aż opieczętujemy czoła sług Boga naszego".
4 I usłyszałem liczbę opieczętowanych:
sto czterdzieści cztery tysiące opieczętowanych
ze wszystkich pokoleń synów Izraela: (...)

 

Ostatni wiersz poprzedniego rozdziału, rozpaczliwe pytanie: Któż się może ostać? otrzymuje odpowiedź w drugiej części kontrastowego obrazu. Kościół może się nie lękać doświadczeń, gdyż jest przygotowany na ich przyjęcie, mając zapewnioną sobie szczególną Bożą opiekę. Jest to odpowiednik ocalenia Izraela od plag egipskich.
1. Według zapatrywań apokaliptyki, przejętych potem przez Ojców Kościoła, aniołowie rządzą żywiołami - tutaj wiatrami, w 14,18 - ogniem, a w 16,5 - wodą. Ziemia ma narożniki, jest więc, według wyobrażeń hebrajskich, płaską, czworokątną tarczą, unoszącą się na powierzchni praoceanu. Wiatry traktowane w ST jako czynniki wykonujące wolę Bożą (np. Ps 104[103],4), zwłaszcza karzącą (Jr 49,36; Hi 9,17), podzieliła apokaliptyka judaizmu na pomyślne (wiejące od boków ziemi) i na szkodliwe (wiejące jak tutaj: od narożników). Wiatry tu są symbolem plag Bożych o zasięgu ogólnoświatowym (por. Mt 24,31). Ich działanie zostanie wstrzymane, gdy skończy się symboliczna czynność pieczętowania sług Bożych.
2-3. Od wschodu słońca wstępuje anioł, a więc już określenie strony nieba zapowiada zbawienie, skoro jest to miejsce powstającego światła, a także raju (Rdz 2,8); symbolikę tę znają prorocy (Ez 44,1n; Ml 3,20). Owa pieczęć Boga żywego jest sygnetem, jakiego używali wschodni władcy w starożytności (np. Est 3,10; 8,2; 1 Mch 6,15; Dn 6,18) w celu pieczętowania dokumentów lub uniemożliwiania dostępu do przedmiotów im tylko zastrzeżonych. Pieczętowanie na czołach przypomina wizję Ezechiela, w której hebrajska litera Taw, wówczas mająca kształt krzyża równoramiennego, wypisana na czołach wiernych mieszkańców Jerozolimy, chroni ich przed zagładą (Ez 9,4.6). Tu jest to znamię przynależności do Boga żywego, tak już zwanego w ST dla odróżnienia od bóstw pogańskich, które nie żyją ani nie działają. Cała akcja jest symboliczna, a samo znamię, duchowe (por. 2 Tm 2,19), jak to w odniesieniu do znamienia chrzcielnego mówią 2 Kor 1,22; Ef 4,30. Następstwem tej czynności jest szczególna pomoc łaski (por. 3,10), niezbędna do przetrzymania prób, jakie nadejdą w czasach ostatecznych.
4-8. Liczba stu czterdziestu czterech tysięcy jest oczywiście symboliczna. Uzyskana przez podniesienie do kwadratu liczby pokoleń Izraela i pomnożona przez tysiąc - oznacza ogrom i pełnię. Synów Izraela należy tu rozumieć w duchu znanej w NT transpozycji (Ga 6,16) i odnieść raczej do wszystkich wiernych Kościoła niż do samych nawróconych Żydów, gdyż Ap nigdzie nie wspomina przywilejów Izraela etnicznego, a przeciwnie - deprecjonuje jego roszczenia (2,9; 3,9). Nużące nam się dziś wydaje kolejne wyliczanie każdego z pokoleń, pamiętać jednak należy, że w stylu apokaliptycznym wyraża ono nastrój podniosły (por. 21,12n.19n). (...)

 

TRIUMF WYBRANYCH (7,9-17)

9 Potem ujrzałem: a oto wielki tłum,
którego nie mógł nikt policzyć, z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków, stojący przed tronem i przed Barankiem. Odziani są w białe szaty,
a w ręku ich palmy.
10 I głosem donośnym tak wołają: "Zbawienie w Bogu naszym, Zasiadającym na tronie, i w Baranku".
11 A wszyscy aniołowie stanęli wokół tronu i Starców, i czterech Istot żywych, i na oblicza swe padli przed tronem, i pokłon oddali Bogu,
12 mówiąc: "Amen. Błogosławieństwo i chwała, i mądrość, i dziękczynienie, i cześć, i moc, i potęga Bogu naszemu na wieki wieków! Amen".
13 A jeden ze Starców odezwał się do mnie tymi słowami: "Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli?"
14 I powiedziałem do niego: "Panie, ty wiesz".
I rzekł do mnie: "To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty, i w krwi Baranka je wybielili.
15 Dlatego są przed tronem Boga i w Jego świątyni cześć Mu oddają we dnie i w nocy.
A Zasiadający na tronie rozciągnie namiot nad nimi.
16 Nie będą już łaknąć ani nie będą już pragnąć, i nie porazi ich słońce ani żaden upał,
17 bo pasał ich będzie Baranek, który jest pośrodku tronu, i poprowadzi ich do źródeł wód życia: i każdą łzę otrze Bóg z ich oczu".

 

Nowa odsłona poszerza poprzedni jasny obraz. Przynosi ona pociechę prześladowanym: czeka ich triumf niebieski, a droga do niego już teraz stoi otworem. Jest to wprawdzie wizja Kościoła w jego fazie eschatologicznej, ale szerzej pojętej, tzn. bez wyłączania teraźniejszości (por. Ef 2,6).
9. W nowym obrazie występują nie tylko sto czterdzieści cztery tysiące zabezpieczonych łaską, lecz występuje już tłum nieprzeliczony z każdego narodu. Ludzie ci trwają w Bożej obecności, odziani są również w niebiańskie, białe szaty radości i triumfu. Triumf nadto podkreślają palmy - znamienne w starożytności dla tego rodzaju pochodów (por. 1 Mch 13,51; 2 Mch 10,7; J 12,13) lub uroczystości (Kpł 23,40). Znał je również świat Greków i Rzymian. Tłum ów jednak nie jest statyczny; trzeba uzupełnić jego obraz szczegółem z w. 14, gdzie nowi wciąż przychodzą. Tłum stoi już przed Bogiem, a zarazem wciąż powiększa się o nowych członków. Jest to symbol organicznej łączności Kościoła pielgrzymującego, prześladowanego, z triumfującym - niebieską ojczyzną (Flp 3,20).
10-12. Wybrani śpiewają dziękczynną doksologię zarówno Bogu, jak i Chrystusowi, przypisując obu Osobom zbawienie. Występuje ono jeszcze w hymnach 12,10; 19,1 - zawsze jako Boża sprawa. Brzmi w tym słowie echo ST: jest to Boże zwycięstwo nad wrogami. Tę doksologię wybranych zamyka liturgiczne Amen, wypowiedziane przez nieprzeliczony orszak asystujących u tronu Boga aniołów. Taki obraz Kościoła odpowiada jego idei z Hbr 12,22-24, gdzie jedni i drudzy tworzą uroczyste zebranie przed Bogiem i Pośrednikiem, który odkupił ludzi. Dalszy ciąg anielskiej doksologii dotyczy siedmiu atrybutów Bożych, jak w 5,12, jedynie z zamianą bogactwa tam lepiej odpowiadającego Barankowi, na dziękczynienie, zgodnie z kontekstem niniejszym.
13-14. Podobnie jak w 5,5, interweniuje jeden ze Starców, chcąc nawiązać z Wizjonerem dialog objaśniający sens tego obrazu (por. Za 4,1-14, gdzie występuje znamienny dla apokaliptyki "anioł-tłumacz"). Pytanie Starca wywołuje odpowiedź Jana, pełną pokory na wzór proroka Ezechiela (37,3), wyrażającą oczekiwanie na interpretację. Okazuje się z niej, że owi triumfatorzy wciąż przychodzą z ucisku wielkiego. Terminem tym "apokalipsa synoptyczna" (Mt 24,21; Mk 13,19n) określa nasilenie ciężkich doświadczeń, zwiastujących eschatologiczny sąd Boży. Tutaj ogólny kontekst pozwala rozszerzyć to pojęcie na wszystkie próby, nieodłączne od życia chrześcijańskiego (1,9; Dz 14,22; Rz 5,3; 2 Kor 1,4; 2 Tm 3,12). Paradoksalne wybielenie we krwi Baranka swoich szat, teraz lśniąco białych na znak zwycięstwa, mówi nie tylko o mocy ekspiacyjnej krwi Chrystusa (Rz 3,25; 5,9; Hbr 9,13n; 10,19), lecz i o tym, że cierpienia tych wiernych, a można ich określić ogólnie mianem męczenników za składanie wiernego świadectwa swemu Panu, były udziałem w Jego męce (2 Kor 1,5; Kol 1,24). Starożytni folusznicy (fullones) najpierw płukali tkaniny, potem je bielili. Tak i tutaj można dostrzec dwa zbawcze skutki krwi Chrystusa: uwolnienie od winy i uświęcenie. Konieczność zaś współpracy z łaską widoczna jest w tym, że oba te czasowniki są zastosowane w stronie czynnej: opłukali i wybielili, a nie tylko zostali obmyci, uświęceni i usprawiedliwieni (1 Kor 6,11) jak to się dzieje podczas chrztu.
15. Szczęście wybranych - to jakby nieustanna liturgia, wyrażona terminami zapożyczonymi z opisów służby lewitów i sposobu obchodzenia żydowskiego Święta Namiotów. To szczęście jest następstwem ich postawy życiowej (dlatego). Rozciągnie namiot - wyrażenie wyłącznie Janowe - przypomina tu prawdę Wcielenia (J 1,14), dzięki której nowa postać Bożej obecności stała się naszym udziałem. Jest to spełnienie obietnic mesjańskich zamieszkania Boga wśród ludzi (Wj 25,8; Lb 35,34; Ez 37,27; Za 2,14; 8,3.8). Raz jeszcze autor do tego powróci w 21,3. Znamienny jest czas teraźniejszy tego wiersza w kontraście do czasu przyszłego w wierszu następnym; jedną i tą samą ciągłą rzeczywistością jest okres łaski i chwały. Odtąd wizja przejdzie w przepowiednię.
16-17. Przy pomocy tekstów prorockich odmalowane są dalsze następstwa bliskości z Bogiem, będącej udziałem zbawionych (Iz 25,8; 49,10; Ez 34,23; Ps 23[22],2; 36[35],10). "Baranek" stanie się przy tym Pasterzem, zgodnie z Janową Ewangelią (J 1,29.36; 10,14-16). Podobnie Janowy jest motyw wody żywej (J 4,14; 7,37-39). Te motywy chrystologiczne wzbogacają biblijny obraz zbawienia ze ST. Otarcie łez jeszcze raz pojawi się jako ojcowski gest Boga w opisie Niebieskiego Jeruzalem (21,4). Ogólny sens tego jasnego dwuczęściowego obrazu można by praktycznie ująć w zdanie Apostoła: Sądzę, że cierpień teraźniejszych nie można stawiać na równi z chwałą, która ma się w nas objawić (Rz 8,18).

Praktyczny komentarz do Pisma Świętego Nowego Testamentu. o. A. Jankowski OSB, ks. Bp K. Romaniuk, ks. L. Stachowiak, w Nauczanie Kościoła Katolickiego,
Program komputerowy CD, Wydawnictwo "M".

 

Pytania do medytacji i na spotkania w grupach

Jesteś ochrzczony, to znaczy naznaczony ZNAMIENIEM Ducha Świętego. Zostało wyryte w tobie niezatarte znamię Ducha Świętego. Należysz do "opieczętowanych" wybrańców. Przez chwilę pomyśl o przywileju i łasce jaka ci została dana w dniu chrztu świętego. Należysz do wybranych, chronionych przez Pana.

> Pamiętasz datę swojego chrztu?
> Wspólnie wyliczcie jak najwięcej argumentów dla których chrzest jest najważniejszym momentem waszego życia.
> Czy myślałeś do tej pory w takich kategoriach o swoim chrzcie? Jeśli wspominasz fakt, że zostałeś ochrzczony, to jakie uczucia, myśli się w tobie rodzą? Jakimi "przywilejami" zostałeś obdarowany przez chrzest?
> Jak rozumiesz swoją "przynależność do Boga" przez fakt chrztu świętego? Czy świadomość tego ma jakiś wpływ na twoje życie? Jaki?

Nieszczęścia i kataklizmy o jakich czytałeś w 6 rozdziale i o jakich będzie mowa dalej są skierowane przede wszystkim do tych, którzy odrzucili Boga (ochrzczeni i nieochrzczeni). W ostatecznym rozrachunku nic złego nie może ci się stać. Jesteś chroniony. Obecnie doświadczasz etapu oczyszczenia, ale to tylko chwila, ponieważ jesteś naznaczony i Pan ciebie osłoni.

> Czy miałeś momenty w życiu kiedy pozwalałeś sobie wykraść z serca powyższe podstawowe prawdy wiary? Kiedy? Z jakiego powodu? Jak to przeżywałeś? Jak sobie z tym poradziłeś? Kiedy najczęściej wracają do ciebie takie negatywne myśli?

Jesteś powołany do nieba i tam jest twoja Ojczyzna. Twoje miejsce jest wśród "odzianych w białe szaty", otaczających tron Boga.

> Jak udaje ci się żyć twoim powołaniem do nieba? Jak ta prawda rzutuje na twoje codzienne życie? Jak kształtuje ona twoje myślenie?
> Jak rozumiesz charyzmat naszej wspólnoty wezwanej do głoszenia i życia powołaniem do nieba? Na ile udaje ci się przypominać innym, że jest to podstawowe powołanie człowieka? Czy pamiętasz, że fundamentem przynależności do wspólnoty jest wyrzeczenie się wszelkiej formy rozpaczy?

Opłukałeś swe szaty i wybieliłeś we Krwi Baranka. Tylko w ten sposób możesz należeć do grona zbawionych.
Popatrz na powyższy schemat Apokalipsy (7,9-17): oni przyszli z wielkiego ucisku czyli doświadczyli cierpienia. Sami potrzebują Krzyża Chrystusa. Świadomi własnych grzechów "zanurzają" się we Krwi Zbawiciela, odnawiając jakby swój własny chrzest. A teraz trwają w wiecznym szczęściu i radości.

Jakie refleksje zrodziły się w tobie pod wpływem tego tekst (7,9-17)? Jakie postanowienia? Jakie widzisz w nim przesłanie dla innych?