Spotkanie 1: Pragnienie Boga. Ps 63

Niedziela I Tygodnia, Ps 63 (62)

Dusza spragniona Boga.

Jan Paweł II, Audiencja generalna 25 kwietnia 2001

1 Psalm 62., nad którym dzisiaj się zatrzymamy, jest Psalmem miłości mistycznej, który opiewa całkowite przylgnięcie do Boga, wychodząc wprost z fizycznego pragnienia i osiągając swoją pełnię w zażyłym i wiecznym uścisku. Modlitwa staje się pragnieniem, łaknieniem i głodem, ponieważ obejmuje duszę i ciało. Jak pisze św. Teresa z Avili, „łaknienie wyraża pragnienie czegoś, lecz pragnienie tak bardzo mocne, że możemy umrzeć, jeżeli go nie zaspokoimy” („Droga doskonałości”, rozdz. XXI).

Z tego Psalmu liturgia proponuje nam dwie pierwsze strofy, które właśnie skupiają się na symbolu pragnienia i głodu, podczas gdy trzecia strofa ukazuje mroczny horyzont Bożego osądu nad złem w przeciwieństwie do światłości i słodyczy zawartej w dalszej części tego Psalmu.

 

2 Rozpoczynamy więc nasze rozmyślanie od pierwszego śpiewu, mianowicie od śpiewu o pragnieniu Boga (por. w. 2-4). Jest świt, słońce wstaje nad czystym niebem Ziemi Świętej i modlący się rozpoczyna swój dzień od udania się do świątyni w poszukiwaniu Bożego światła. Potrzebuje on tego spotkania z Panem w sposób wprost instynktowny, można powiedzieć „fizyczny”. Jak wyschła ziemia jest martwa, zanim nie nawodni jej deszcz, i jak popękana gleba przypomina złaknione i spalone usta, tak wierny tęskni za Bogiem, aby się Nim napełnić i móc istnieć w zjednoczeniu z Nim.

Już Prorok Jeremiasz wołał: Pan jest „źródłem żywej wody” i zarzucił ludowi, iż ten pobudował „cysterny popękane, które nie utrzymują wody” (2,13). Sam Jezus zawoła donośnym głosem: „Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie – niech przyjdzie do Mnie i pije!” (J 7,37-38). W samo południe słonecznego i cichego dnia obiecuje Samarytance: „Kto będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam stanie w nim źródłem wody wytryskującej ku życiu wiecznemu” (J 4,14).

 

3 Modlitwa Psalmu 62. splata się w zakresie tego tematu ze śpiewem drugiego zdumiewającego Psalmu, 41: „Jak łania pragnie wody ze strumieni, tak dusza moja pragnie Ciebie, Boże! Dusza moja pragnie Boga, Boga żywego” (w. 2-3). Otóż, w języku Starego Testamentu, języku hebrajskim, „dusza” wyrażona jest terminem „nefesz”, co w niektórych tekstach oznacza „gardło”, a w wielu innych termin ten rozszerza się nawet na całą osobę. Rozumiane w tych wymiarach słowo pozwala zrozumieć, jak istotna i głęboka jest potrzeba Boga; bez Niego ustaje oddech i samo życie. Dlatego, kiedy zabraknie zjednoczenia z Bogiem, Psalmista na drugim miejscu stawia samą egzystencję fizyczną: „łaska Twoja lepsza jest od życia” (Ps 62,4). Również w Psalmie 72. powtarza on Panu: „Gdy jestem z Tobą, nie cieszy mnie ziemia. Niszczeje moje ciało i serce; Bóg jest opoką mego serca i mym udziałem na wieki... Mnie zaś dobrze jest być blisko Boga” (w. 25-28).

 

4 Po śpiewie o pragnieniu Psalmista zamieszcza śpiew o głodzie (por. Ps. 62,4). Prawdopodobnie przy pomocy obrazów „zastawnej uczty” i sytości modlący odwołuje się do jednej z ofiar składanych w świątyni Syjonu: do tak zwanej „komunii”, czyli świętej uczty, podczas której wierni spożywali mięsiwa z ofiarowanych zwierząt. Druga podstawowa potrzeba życia występuje tu jako symbol zjednoczenia z Bogiem. Głód ulega zaspokojeniu, kiedy słucha się Słowa Bożego i spotyka się z Panem. Istotnie, „nie samym tylko chlebem żyje człowiek, ale człowiek żyje wszystkim, co pochodzi z ust Pana” (Pwt 8,3; por. Mt 4,4). I tutaj myśl chrześcijanina zwraca się ku owej uczcie, którą Chrystus zastawił ostatniego wieczora swego ziemskiego życia, a której głębokie znaczenie przedstawił w mowie w Kafarnaum: „Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie a Ja w nim” (J 6,55-56).

 

5 Przez mistyczny pokarm komunii z Bogiem, „dusza lgnie” do Niego, jak mówi Psalmista. Jeszcze raz słowo „dusza” oznacza całego człowieka. Nie na darmo mówi się o uścisku, o prawie fizycznym przylgnięciu: otóż Bóg i człowiek są całkowicie zjednoczeni, a na ustach stworzenia może pojawić się jedynie radosne i miłe uwielbienie. Także kiedy jest ciemna noc, czujemy się schronieni pod skrzydłami Boga, jak arka przymierza jest przykryta skrzydłami cherubinów. I wówczas rozkwita ekstatyczne wyrażenie radości: „w cieniu Twych skrzydeł wołam radośnie”. Lęk ustępuje, ramiona nie ściskają pustki lecz samego Boga, wspiera nas Jego prawica (por. Ps 62,8-9).

 

6 W Psalmie odczytywanym w świetle tajemnicy paschalnej, pragnienie i głód, które zwracają nas ku Bogu, znajdują swoje zaspokojenie w Chrystusie ukrzyżowanym i zmartwychwstałym, od którego przez dar Ducha i przez sakramenty otrzymujemy nowe życie i pokarm, który je podtrzymuje.

Przypomina nam o tym św. Jan Chryzostom, kiedy komentując Janową uwagę o boku, z którego „wypłynęła krew i woda” (por. J 19,34), stwierdza: „Owa krew i owa woda to są symbolami Chrztu i Tajemnic”, czyli Eucharystii. I kończy: „Czy widzicie jak Chrystus związał ze sobą oblubienicę? Czy widzicie, jakim pokarmem wszystkich nas żywi? Jest to ten sam pokarm, z którego zostaliśmy uformowani i którym jesteśmy karmieni. Jak bowiem kobieta karmi tego, którego zrodziła własną krwią i mlekiem, tak też Chrystus ustawicznie karmi własną krwią tego, którego sam zrodził” (Omelia III rivolta ai neofiti), 16-19 passim: SC. 50 bis, 160-162).

Medytacja

Ps 63(62)

› Rozpoczynając ten dzień lub kończąc go wyraź swoje pragnienie Boga. Spróbuj odnaleźć w sobie jak najgłębsze pragnienie Boga. Wyraź to swoimi słowami lub w.2-4.

› Przypomnij sobie najpiękniejsze i najgłębsze chwile, kiedy Go gorąco pragnąłeś.

› Zobacz sytuacje z ostatniego czasu, kiedy wygasało twoje pragnienie. Jakie pragnienia zaczęły wtedy dominować? Co stawało się ważniejsze od Niego? Dlaczego tak się stało?

› Przypomnij sobie, jak głęboko odzywał się w tobie głód Boga? Czy dostrzegasz takie momenty kiedy On rozbudza w tobie pragnienie Jego samego?

› Czy rzeczywiście możesz powiedzieć, że nie możesz żyć bez Niego? Co o tym świadczy? Jak zaspakajasz swój głód Boga?

› Może pamiętasz momenty jak „oszukiwałeś” głód? Albo zaspakajałeś się namiastkami, zamiast Nim?

› Kiedy myślisz o pragnieniu Boga, myślisz o swoich uczuciach czy o Nim, o tym co On „czuje”?

Spotkanie w grupach

› Czy możesz podzielić się takimi sytuacjami, kiedy najbardziej, najgłębiej pragnąłeś Boga? Jak to przeżywałeś? Co wtedy robiłeś?

› Czy przeżywałeś w ostatnim czasie chwile, kiedy wygasało twoje pragnienie Boga. Jakie pragnienia zaczęły wtedy dominować? Co stawało się ważniejsze od Niego? Dlaczego tak się stało?

› Czy dostrzegasz takie momenty kiedy Bóg rozbudza w tobie pragnienie Jego samego? Podziel się nimi.

› Czy rzeczywiście możesz powiedzieć, że nie możesz żyć bez Niego? Co o tym świadczy? Jak zaspakajasz swój głód Boga?

› Może pamiętasz momenty jak „oszukiwałeś” głód? Albo zaspakajałeś się namiastkami, zamiast Nim?

› W jakim sensie Eucharystia jest dla ciebie „zaspakajaniem duchowego głodu”? Jak przeżywasz ją obecnie?

› Jakie pragnienia duchowe w tobie „wygasły” w ostatnim czasie?

› Czy przeżywałeś sytuacje w których „pociechy duchowe” wygasały, doświadczenie Bożej obecności stawało się coraz mniejsze, a mimo tego pragnąłeś Go coraz więcej? Podziel się swoim doświadczeniem.