Spotkanie 14: Ułuda Bestii

 

SMOK PRZEKAZUJE WŁADZĘ BESTII (13,1–10)

1 I ujrzałem Bestię wychodzącą z morza,
mającą dziesięć rogów i siedem głów,
a na rogach jej dziesięć diademów,
a na jej głowach imiona bluźniercze.
2 Bestia, którą widziałem, podobna była do pantery,
łapy jej – jakby niedźwiedzia,
paszcza jej – niby paszcza lwa (Dn 7,4–6).
A Smok dał jej swą moc, swój tron i wielką władzę.
3 I ujrzałem jedną z jej głów jakby śmiertelnie zranioną,
a rana jej śmiertelna została uleczona.
A cała ziemia w podziwie powiodła wzrokiem za Bestią;
4 i pokłon oddali Smokowi,
bo władzę dał Bestii.
I Bestii pokłon oddali, mówiąc:
«Któż jest podobny do Bestii
i któż potrafi rozpocząć z nią walkę?»
5 A dano jej usta mówiące wielkie rzeczy i bluźnierstwa
i dano jej możność przetrwania czterdziestu dwu miesięcy.
6 Zatem otworzyła swe usta dla bluźnierstw przeciwko Bogu,
by bluźnić Jego imieniu i Jego przybytkowi,
i mieszkańcom nieba.
7 Potem dano jej wszcząć walkę ze świętymi
i zwyciężyć ich (Dn 7,21),
i dano jej władzę nad każdym szczepem, ludem, językiem i narodem.
8 Wszyscy mieszkańcy ziemi będą oddawać pokłon władcy,
każdy, którego imię nie jest zapisane od założenia świata w księdze życia zabitego Baranka.
9 Jeśli kto ma uszy, niechaj posłyszy!
10 Jeśli kto do niewoli jest przeznaczony, idzie do niewoli;
jeśli kto na śmierć od miecza – musi od miecza zginąć.
Tu się okazuje wytrwałość i wiara świętych.
 

BESTIA DRUGA
CZYLI FAŁSZYWY PROROK NA USŁUGACH PIERWSZEJ (13,11–18)

11 Potem ujrzałem inną Bestię, wychodzącą z ziemi:
miała dwa rogi podobne do rogów Baranka,
a mówiła jak Smok.
12 I całą władzę pierwszej Bestii przed nią sprawuje;
ona sprawia, że ziemia i jej mieszkańcy oddają pokłon pierwszej Bestii,
której rana śmiertelna została uleczona.
13 I czyni wielkie znaki,
tak iż nawet na jej rozkaz ogień zstępuje z nieba na ziemię na oczach ludzi.
14 I zwodzi mieszkańców ziemi
znakami, które jej dano uczynić przed Bestią,
mówiąc mieszkańcom ziemi, by wykonali obraz Bestii,
która otrzymała cios mieczem, a ożyła.
15 I dano jej, by duchem obdarzyła obraz Bestii,
tak iż nawet przemówił obraz Bestii
i mógł sprawić, że wszyscy zostaną zabici,
którzy nie oddadzą pokłonu obrazowi Bestii.
16 I sprawia, że wszyscy:
mali i wielcy,
bogaci i biedni,
wolni i niewolnicy
otrzymują znamię na prawą rękę lub na czoło
17 i że nikt nie może nic kupić ni sprzedać,
kto nie ma znamienia –
imienia Bestii
lub liczby jej imienia.
18 Tu jest [potrzebna] mądrość.
Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy:
liczba to bowiem człowieka.
A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć.

 

Symbolizowany przez Smoka szatan, korzystając z „krótkiego czasu”, jakim jeszcze rozporządza, nadal prowadzi walkę z poszczególnymi dziećmi Niewiasty-Kościoła. W tym celu posługuje się jako narzędziem ziemską potęgą, która jest antytezą i podrobionym naśladownictwem Chrystusa i Jego Kościoła. Symbolem tej doczesnej potęgi jest Bestia pierwsza. Nosi ona na sobie wiele cech Rzymu cezarów jako pierwowzoru wszystkich późniejszych potęg prześladowczych.

1–2. Morze, nad którego brzegiem stanął Smok, to nie tylko za wzorem snu Daniela (7,1–8), snu będącego dalszą inspiracją niniejszej wizji, symbol Zachodu dla mieszkańca Palestyny, ale pełen sensu alegorycznego biblijny symbol pierwotnego chaosu (bezmiaru wód z Rdz 1,2), domeny potęg wrogich Jahwe, owej Czeluści z 11,7, miejsca przebywania złych duchów. Nadto przechodząc do konkretu dziejowego jest to symbol mnóstwa zbuntowanych przeciw Bogu narodów pogańskich (17,15; Iz 17,12; 57,20). (…) Bestia, zgodnie z jej prawzorem Danielowym, symbolizuje władzę doczesnego imperium, które o tyle, o ile ulega inspiracji szatańskiej, otrzymuje moc Smoka-szatana i podobieństwo do niego.

3–5. Szatan nazwany dosadnie przez Tertuliana „małpą Bożą” rozpoczyna swoją zwodniczą inscenizację, parodiując misterium zbawcze Chrystusa: Smok wraz z dwiema Bestiami (Drugą ukażą ww. 11–18) udaje Trójcę. Ta piekielna trójca podrabia na ziemi misję Syna Bożego, zabitego za grzechy i zmartwychwstałego, oraz Ducha Parakleta, kontynuatora dzieła Chrystusa. Jakiś szatański „cud”, jeden z zapowiedzianych w NT (Mt 24,24 par.; 2 Tes 2,8–12) na czasy ostateczne, przywróci życie głowie ranionej śmiertelnie. (…) Urok, jaki wywiera Bestia na całą ziemię, to nie sprawa jej politycznego prestiżu, lecz uroszczenia do kultu boskiego, na co wskazuje pokłon (19,10; 22,8n) – należny tylko Bogu, wraz z bluźnierstwami. Kult szatana i doczesnego mocarstwa stapiają się w jedną winę, która potem otrzyma odpowiednią karę. Dwukrotne dano jej (…) przypomina, że wszystko to dzieje się z dopustu Bożego (…).

6–8. Akcja bluźniercza jest długa, zaprogramowana. Kieruje się nie tylko przeciw Bogu samemu, lecz – podobnie jak w 2 Tes 2,4 – przeciw Jego przybytkowi. Jest nim na ziemi Kościół, jak to wynika z rozdz. 11 (por. 1 Kor 3,16; 2 Kor 6,16; Ef 2,21), który z wolna przechodzi do świątyni – nieba (7,13–17). Z dopustu Bożego Bestia prześladuje świętych, tzn. chrześcijan zgodnie ze stałym sposobem określania w NT (zob. Dz 9,13; Rz 1,7). (…)
Władza uzurpatorskiego imperium obejmie za przyzwoleniem Bożym całą ziemię, skłaniając ją do bałwochwalczego kultu, już nie samej Bestii-mocarstwa, lecz władcy (wskazanego w tekście przez męski zaimek mu), a dalej – stojącego za nim – szatana. Mieszkańcy ziemi, miłośnicy wyłącznie doczesności w przeciwieństwie do mających w niebie przybytek, to wrogowie Boga i Kościoła. (…)

9–10. Jak wielokrotnie w listach do siedmiu Kościołów (2,7 itd.), znany logion Jezusowy wprowadza pełną powagi przepowiednię wiersza następnego. Nawiązujący do tragicznej przepowiedni Jeremiasza (15,2) ten zwięzły aforyzm ma tu inny wydźwięk niż u Proroka: stanowi zachętę, exhortatio ad martyrium, dla prześladowanych przez Bestię świętych czyli chrześcijan. Miecz tu wspomniany może nawiązuje do Jezusowej przestrogi skierowanej do Piotra: Wszyscy, którzy za miecz chwytają, od miecza giną (Mt 26,52). W chrześcijańskiej zaś postawie, z pozoru biernej i bezbronnej, jest rzeczywiście ukryta wytrwałość i wiara świętych, zapewniająca zwycięstwo wraz z Chrystusem, któremu w ten sposób daje się świadectwo (por. 1 J 5,4).

11–12. Z ziemi wychodzi druga Bestia, symbol religijnego kultu oddawanego Bestii pierwszej, czyli doczesnemu imperium prześladowczemu. (…) Wygląd tej Bestii mówi znów o szatańskiej akcji upodabniania się do Baranka, tj. Chrystusa. A Jezus ostrzegał już przed wilkami w owczej skórze (Mt 7,15). Jednakże gdy Bestia przemówi, zdradzi swój istotny charakter. Jest to usymbolizowana charakterystyka wzajemnej pomocy, jakiej sobie udzielają doczesne mocarstwo i fałszywy kult władców. (…) Jest to również demoniczna parodia działalności Ducha-Parakleta, kontynuatora i rzecznika Chrystusowego dzieła na ziemi (por. J 14,16n. 26; 15,26n; 16,7–15). Rana śmiertelna (13,3) była zadana jednej z głów, tutaj w ogóle Bestii, co świadczy o elastyczności i wielopiętrowości symbolu, który odnosi się tak do jednostki reprezentującej, jak i do zbiorowości przez nią reprezentowanej.

13–14. Ostrzeżenie przed zwodniczymi wielkimi znakami w czasach ostatecznych padło już z ust Jezusa, podane w „apokalipsie synoptycznej” (Mt 24,24; Mk 13,22). Przykładowo tu podany znak jest analogią autentycznego cudu Eliasza z 1 Krl 18,38; 2 Krl 1,10.12.14. Stanowi to dowód naśladowczego charakteru „cudów” szatańskich. (…) Zwodzenie wyłącznych miłośników doczesności to główne zadanie szatana (18,23; 19,20; 20,3.8.10). Wszystkie czynione znaki mają na celu wzmożenie boskiego kultu władcy. (…)

15–17. (…) Czciciele Bestii-imperium będą się rekrutowali ze wszystkich warstw społecznych. Znamię oraz imię Bestii może być aluzją do praktykowanego w starożytności tatuażu religijnego. Sens jest niewątpliwy: tylko notoryczna przynależność do Bestii, lojalny konformizm z kultem władców, zapewnia uniknięcie bojkotu ekonomicznego. Była to forma prześladowania chrześcijan znana w II w.

18. Treść słów mądrość i rozum zgodnie z paralelami biblijnymi (1 Kor 2,5n; 12,8; Ef 1,8; Jk 1,5; Mk 12,34; Łk 24,45) nasuwa sens charyzmatyczny: umiejętność religijnej oceny znaków czasu. Przeliczenie – to tyle co rozszyfrowanie modnej w starożytności gematrii, czyli izopsefii. Polegała ona na podsumowaniu wartości liczbowej poszczególnych głosek alfabetu, składających się na czyjeś imię. U Hebrajczyków i Greków litery alfabetu traktowano też jako cyfry, pierwszych dziesięć liter odpowiadało wartościom od 1 do 10, następne odpowiednio 20, 30, 40 itd. Tutaj autor każe dokonać odwrotnego działania: z danej sumy odczytać jej składniki sensowne. Człowiekiem, o którego tu chodzi, jest zraniona głowa (13,3.14), czyli jeden z władców, utożsamiany jakoś z całą Bestią. Prób przeliczenia cyfry 666 zna historia egzegezy bez liku. Najbliższe prawdy zdaje się być odczytanie: CEZAR NERON. Gdy się ten tytuł napisze spółgłoskami hebrajskimi i nada im wartość liczbową, stosowaną przez Hebrajczyków, suma cyfr wówczas się zgadza. (…)


Praktyczny komentarz do Pisma Świętego Nowego Testamentu.
o. A. Jankowski OSB, ks. Bp K. Romaniuk, ks. L. Stachowiak,
w: Nauczanie Kościoła Katolickiego,
Program komputerowy CD, Wydawnictwo "M".

 

Pytania do medytacji i na spotkania w grupach

Może szczególnie lektura 13 rozdziału Apokalipsy daje największe wrażenie opisywania czasów współczesnych. Jakby cały wysiłek układów politycznych, gospodarczych, kulturowych, cała moc mediów zmierzała do coraz większego kultu szatana, „małpy Boga”, który uzurpuje sobie prawo do czczenia go. Nie popadając jednak w „satanistyczne” spojrzenie na rzeczywistość, nie przypisując wszystkiego szatanowi, spróbuj dostrzec ewidentne przejawy w swoim otoczeniu tego, o czym pisze św. Jan.
Dzisiaj koncentrujemy się na tym, w jakim stopniu „świat” jest dla nas pokusą?

> Najpierw spróbuj spokojnie wyliczyć te „szatańskie” rzeczywistości w otaczającym cię świecie, które w jakimś sensie obrazują to, o czym mowa w Ap 13. Komentarz wylicza: władza doczesnego imperium, podrabianie na ziemi misji Syna Bożego i Ducha Świętego, szatańskie „cuda” omamiające, roszczenia do kultu boskiego, kult szatana i doczesnego mocarstwa stapiają się w jedno, z dopustu Bożego prześladowanie chrześcijan, umiłowanie wyłącznie doczesności, fałszywy kult władców, itp. Jak to się ma do współczesności?

* * *

> Czy przeżyłeś momenty w życiu, kiedy dałeś się ogłupić „Bestii” i poszedłeś za „rzeczami” o których mowa wyżej? Czy zdajesz sobie sprawę w jaki sposób potrafi cię omamić, ogłupić najłatwiej? Jakiemu urokowi „Bestii” poddajesz się najczęściej? (Tylko nie mów, że to ciebie nie dotyczy…!)
> Kiedy najtrudniej jest ci wybierać między światem a Bogiem? Co sprawia ci największe trudności?

* * *

>Czy pamiętasz momenty kiedy miałeś pretensje do Boga, że nie dał ci czegoś „ze świata”, o co bardzo prosiłeś i pragnąłeś? (Zaszczyty, ambicjonalne cele, wyróżnienia, dobra materialne, itp.)
>Jak wtedy się czułeś? Jak oceniasz te sytuacje z perspektywy czasu? Czy któryś z takich momentów określiłbyś dzisiaj jako szczególne kuszenie „Bestii”?

* * *

> Jakie sytuacje w życiu określiłbyś jako prześladowanie „za wiarę”, „za sposób myślenia” inny niż świata, „za moralność” niezgodną z rozumowaniem świata? Podziel się konkretami.
> Jak przeżywałeś (przeżywasz) te chwile? Jakie zwycięstwa, przegrane, trudności?
> Jakie sytuacje ewidentnego takiego prześladowania widzisz w otaczającym świecie, tolerowane, czy wręcz pochwalane przez współczesny świat?

* * *

> Jak myślisz, dlaczego Bóg dopuszcza do działalności „Bestii”? Dlaczego zgadza się na takie mamienie ludzi, ogłupianie, prześladowanie?
> Jakie owoce takiego dopustu Bożego dostrzegasz w swoim życiu, w historii? Po co to wszystko?
> Jakim byś był, gdybyś nie musiał przechodzić przez te wszystkie pokusy? Czego nauczyło cię doświadczenie walki „ze światem”?