Świadectwa
Warsztaty Modlitwy Tańcem, Zakopane, 17-19 Listopad 2006
"Czas warsztatów tańca był dla mnie dostrzeganiem ograniczeń, jakie są w moim ciele, ale i też odkrywaniem
przestrzeni zamkniętych w mojej duszy. Widzę w moim sercu wiele niespełnionych pragnień, i dzięki temu
wyraźniej widzę wezwanie Pana do posługi tańcem na modlitwie. Ruch ciałem powoduje, że staję się bardziej
spontaniczna. (...) Taniec jest pokonywaniem siebie, własnych ograniczeń, co powoduje radość. Chcę tańczyć
dla Pana, uwielbiać go i wypowiadać Mu miłość swoim ciałem. To, co niewyrażalne w słowach mogę Mu wyrazić
poprzez ruch. Niech będzie błogosławiony Pan w moim ciele! Amen."
Ewa z Kielc
"Z tańcem związana jestem od ponad pięciu lat. Pan prowadzi mnie w tym kierunku i widzę, że to naprawdę
jest Jego wola. Taniec daje mi wiele radości, swobody i widzę jak podczas tańca Bóg uzdrawia mnie
z kompleksów i słabości. Czas tych warsztatów pozwolił mi przebywać z ludźmi, którzy tak jak ja kochają
taniec i co najważniejsze są chrześcijanami. Dla mnie to ważne, bo często w moim świecie czuję się samotna.
W świecie, gdzie taniec jest sposobem na życie, ja chcę żeby on stal się formą modlitwy i "ręką", którą działa Bóg."
"Odkryłam, jak wspaniale można przeżywać własną wiarę we wspólnocie. Wiarę - jakakolwiek ona jest,
czasami nawet słaba - jednak w takim miejscu się umacnia. W takim miejscu, w takiej wspólnocie,
wśród ludzi, którzy wydawali się nieco inni, wśród których czuło się początkowo trochę obco.
Jednak udało się odnaleźć i przeżyć coś pięknego. To coś czuje się głęboko, przeniknęło... i teraz
inaczej się oddycha. Niesamowicie i dziwnie jest odkryć tak wielkiego Ducha w tańcu."
"Warsztaty są dla mnie zawsze szkołą pokory, tego, że ciągle są rzeczy, nad którymi trzeba pracować,
ograniczenia, które trzeba przełamywać i możliwości, które trzeba zaakceptować. Cieszę się, że jest
taki czas."
"Dziękuje za zwrócenie uwagi, podkreślenie, że czas doskonalenia warsztatu tanecznego też jest modlitwą,
że jest to ważne nie tylko ze względu na odbiorców naszej posługi, ale też dla mnie samej. To dla mnie
jeszcze ciągle bardzo trudne, ale myślę, że to ważne i mam nadzieje, że zmieni cały mój stosunek do pracy
nad własnym ciałem."
Ilona
"To Bóg prowadził mnie w tym czasie. To On pomagał mi odkrywać siebie i swoje ciało. Pomógł mi dać sobie
prawo do pewnych niedoskonałości i słabości. Powoli leczy mnie z mojego perfekcjonalizmu. Chwała Mu za to!"
Ola
"Dla mnie ten czas, chociaż bardzo intensywny, był też oderwaniem od mojej rzeczywistości (od pracy, problemów,
szybkiego życia). Warsztaty pokazywały mi jak ubogie jest moje zaplecze, jak mało moje ciało ćwiczone jest
w formie cielesnej jak i duchowej. Jak mało jestem otwarta na łaski od Pana! Myślę, że Jezus wie, co będzie
dalej, ja jestem otwarta, bardziej otwarta na łaskę Ducha Świętego."
Ewa
"Taniec jest dla mnie drogą, długą drogą, której towarzyszą różne uczucia, która raz okazuje się rozległą,
gładką powierzchnią, raz zbiorem krótkich ciemnych odcinków, między zakrętem i zakrętem. Czasem traci się
cel. Teraz miałam chyba taki etap. Warsztaty były krokiem, moją deklaracją, że jestem, chcę tańczyć,
że mój taniec nie jest tylko mój, chociaż nie wiem jeszcze, co będzie dalej."
|