I.
Jezus Chrystus
jest moim Światłem i Życiem
oraz
jedyną drogą do Ojca;
przyjąłem
Go jako mojego Pana i Zbawiciela:
oddałem
Mu swoje życie, aby nim kierował.
2.
Wyznanie Jezusa jako Pana i Zbawiciela
„Jezus jest moim Panem i Zbawicielem!”. To wyznanie rodzi się z osobistego
spotkania z Jezusem. Jest to fundament, od którego się zaczyna twoja
droga. Jeśli wyznasz tę prawdę ustami, a w sercu uwierzysz, że Jezus
zmartwychwstał - dostąpisz zbawienia (Rz 10,8-10). Przyjmij sercem zmartwychwstanie
Jezusa: Chrystus nie jest „światopoglądem”, „treścią teologiczną”, „przekonaniem”,
„tym w co wierzysz”, ale Osobą, która żyje. Jest Kimś, do kogo możesz
się zwrócić, On słyszy cię i odpowiada na twoje wezwanie. U początku
swojej drogi potrzebujesz wyznać słowami wobec braci i sióstr: ”Jezus
jest moim Panem i Zbawicielem. Oddaję Mu całego siebie. On jest Panem
mojego domu, mojej pracy, rodziny i wszystkiego, co posiadam. Ogłaszam
Go Panem całego mojego życia”.
Kiedy
wyznałeś Jezusa swoim Panem i Zbawicielem, On bardzo poważnie przyjął
twoje słowa. Jest zawsze wierny przymierzu, które zawarł z tobą. To
wyznanie, w pełni świadome i dobrowolne, w wieku dojrzałym, jest twoim
potwierdzeniem i zgodą na sakrament chrztu świętego, który otrzymałeś
jako niemowlę (lub poprzedziło twój chrzest, jeśli przyjmowałeś go jako
dorosły). Wtedy uczynili to twoi rodzice, wyznając - w twoim imieniu
- wiarę. Teraz, wraz z tym wyznaniem, przejmujesz dziedzictwo wiary.
Za tym
wyznaniem niech idzie twoje serce. Daj prawo Jezusowi, by ingerował
w twoje życie, upominał się o ciebie, prowadził cię drogą, która może
ci się wydawać trudna i z której możesz być niezadowolony. Wiara jest
nie tyle naginaniem intelektu do pewnej prawdy, ale podporządkowaniem
swojego życia Chrystusowi. On będzie przemieniał twoje życie, jeśli
Mu na to pozwolisz. Jezus nie niszczy przy tym twojej wolności. Każdą
łaskę, jakiej chce ci udzielić, poprzedza wejrzeniem w głąb twojego
serca, z pokornym pytaniem, czy się zgadzasz. Dlatego za prawdą wyznawanych
słów winna iść prawda twojego serca, wewnętrzna zgoda na to, by Chrystus
rzeczywiście stał się Panem twojego życia.
3. Zbawienie jest łaską
Jezus jest jedyną drogą do Ojca. Nie dojdziesz do Boga sam o własnych
siłach. Cała twoja droga do Ojca dokonuje się „przez Chrystusa, z Chrystusem
i w Chrystusie” (J 14,6). Nie jesteś w stanie w jakikolwiek sposób zasłużyć
na zbawienie. Żaden z twoich czynów i dobrych uczynków nie da ci wstępu
do nieba (Ga 2,16). Twoje zbawienie jest niczym niezasłużoną, całkowicie
darmową łaską (Ef 2,4-5). Uczynki winny być przejawem miłości, a nie
chęcią zasługiwania. Twoją drogą do Ojca jest śmierć i zmartwychwstanie
Jezusa.
Wszyscy
bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej, a dostępują usprawiedliwienia
darmo, z Jego łaski, przez odkupienie, które jest w Chrystusie Jezusie.
Jego to ustanowił Bóg narzędziem przebłagania przez wiarę mocą Jego
krwi (Rz 3,23-25).
Póki
nie doświadczysz ciężaru swojego grzechu, będziesz daleko od Jezusa.
On nie będzie ci potrzebny. Ilekroć wydaje ci się, że nie masz grzechu,
tylekroć twoja pycha urasta do granic możliwości. Przekreślasz w ten
sposób ofiarę krzyża Jezusa. Sam nie dojdziesz do Ojca.
Wbrew
pozorom, prawdę o darmowym zbawieniu trudno przyjąć sercem. Ponieważ
wewnętrznie odnosisz wrażenie, że wszystkie twoje wysiłki, by być dobrym
i prawym, tracą sens. Dlatego przyjęcie Jezusa do swojego serca zawsze
oznacza umieranie dla siebie, dla swojej pychy i egoizmu. Twoja dobroć
będzie wynikać z przemienionego serca, stworzonego na nowo, a nie z
chęci zasługiwania.
4. Jezus jedyną drogą do Ojca
Nie szukaj jakiejkolwiek innej drogi zbawienia poza Jezusem. Odrzuć
wszystkie fascynacje innymi religiami, nie próbuj pogodzić ich z Ewangelią.
Uznaj, że jest tylko jedna droga do Ojca: Jezus - Słowo Boże. Nie zbliżysz
się do Boga jakąś techniką modlitwy, jakimś sposobem pobożności, poprzez
poznawanie i wybieranie z wielu religii tego, co uważasz za najlepsze
czy w inny sposób, poza osobistą relacją z Chrystusem.
Nie ma
w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego
Imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni (Dz 4,12).
5. Jezus Panem wszystkich dziedzin życia
Oddaj Mu swoje życie, aby nim kierował. Od dnia, kiedy uczyniłeś Jezusa
swoim jedynym Panem i Zbawicielem, ciągle na nowo musisz się uczyć i
pytać siebie, co dzisiaj dla ciebie oznaczają te słowa. Bardzo szybko
odkryjesz, że napotykają one pustkę w twoim sercu. Zbawiciel, po pierwszym
okresie radości i entuzjazmu, odsłoni w twoim sercu w jakich dziedzinach
twojego życia nie jest Panem. Przyjmij prawdę o swoim życiu i ucz się
je podporządkowywać Bogu:
Jezus
jest Panem wszystkiego! Jezus jest Panem wszechświata! On jest Alfą
i Omegą, Początkiem i Końcem (Ap 22,13)! Wszystko poddaj Jemu.
Jezus
jest Panem twojego myślenia o sobie. Prawdą o tobie nie jest to, co
sam o sobie myślisz, ale to, co Bóg myśli o tobie.
Jezus
jest Panem całej twojej osobowości. Twój charakter, temperament, to
jaki jesteś - poddaj Jemu. Nie chciej być kimś innym niż jesteś, nie
porównuj się z innymi. Nie mów z rezygnacją: „Już taki jestem”, „Już
się nie zmienię” - Bóg jest w stanie dokonać w tobie przemiany.
Jezus jest Panem twojej
inteligencji i zdolności. To, jaką masz inteligencję i jakie posiadasz
talenty, jest darem od Pana. Nie jesteś ani lepszy, ani gorszy od innych.
Bóg ocenia cię miarą właściwą tylko dla ciebie.
Cóż masz, czego byś
nie otrzymał? A jeśliś otrzymał, to czemu się chełpisz, tak, jakbyś
nie otrzymał? (1Kor 4,7).
Jezus jest Panem
twojego wykształcenia. Ucz się na tyle, na ile zostałeś obdarowany zdolnościami.
Wykorzystaj swój talent - będziesz z tego rozliczony. Ale nie rób tego
za wszelką cenę. To od Boga zależy twoja przyszłość, a nie od twojego
wykształcenia. Nie jesteś gorszy, jeśli czegoś nie potrafisz i jesteś
mniej zdolny. Służyć Panu możesz na wiele różnych sposobów.
Jezus jest Panem twojej
pamięci. Każdy moment twojej przeszłości, od poczęcia do teraz, niech
będzie rozświetlony Jego łaską. Wszystko, co się wydarzyło w przeszłości
poddaj Zbawicielowi. Pozwól, by On uzdrowił, wyprostował, wyłagodził
wszystko, co miało wpływ na to jaki jesteś dzisiaj.
Jezus jest Panem
twoich myśli. Nie jest obojętne o czym myślisz. Czuwaj nad swoimi myślami,
nie dowierzaj im do końca. Szukaj tych myśli, które są zgodne z myślami
Bożymi (Iz 55,6-9). Nie wszystko, co pojawia się w twojej głowie jest
prawdą. To Jezus jest Prawdą!
Jezus jest Panem
twoich marzeń. Oddaj Mu swoje myślenie o przyszłości. On wie, co jest
dla ciebie najlepsze. Nie ufaj zbytnio swoim marzeniom. Nie oceniaj
teraźniejszości porównując ją do nich. Twoje marzenia poddawaj Jego
woli. Odrzucaj te, które są niegodne dziecka Bożego. Niebo i Bóg, niech
będą najważniejszym z twoich marzeń.
Jezus jest Panem
twoich pragnień. Pierwsi ludzie zgrzeszyli, bo poddali się swoim pożądliwościom
(Rdz 3,1-6). Były to źle ukierunkowane pragnienia. Pozwól, by Jezus
zwyciężył nad twoją pożądliwością (1J 2,15-17). Wszystkie swoje pragnienia
skieruj ku Panu. Jest to największe przykazanie: Będziesz miłował Pana,
Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem
i całą swoją mocą (Mk 12,30; Pwt 6,4n; Kpł 19,18).
Jezus jest Panem
twojej płci i seksualności. Jesteś kobietą lub mężczyzną dlatego, że
Bóg tak chciał. Przyjmij swoją kobiecość lub męskość jako dar Boży.
Przyjmij zamysł Boży względem siebie. Masz inne zadania jako kobieta,
a inne jako mężczyzna. Twoja seksualność jest również darem od Niego
i nie jest dana tylko dla twojej przyjemności. Przez nią powołał cię
Pan do największego daru: do dawania życia. Dlatego otocz szczególnym
szacunkiem wszystko, co dotyczy płciowości.
Jezus jest Panem twojego
małżeństwa. Bóg związał was węzłem sakramentu i chce, byście byli kochającym
się i świętym małżeństwem. Udziela wam wszystkich potrzebnych do tego
łask. Szczęście w twoim małżeństwie zależy od tego, na ile pozwolisz
by, On w nim działał. A to oznacza, że musisz coraz bardziej rezygnować
z siebie.
Jezus jest Panem
twoich dzieci. Ich przyszłe szczęście nie zależy tylko od ciebie. Nie
zabezpieczysz im wszystkiego, nie uchronisz przed wszystkim. To, co
możesz zrobić dla nich - rób, ale przede wszystkim módl się za nie.
Pozwól im, gdy nadejdzie pora, opuścić dom (Rdz 2,24). Nie uzależniaj
ich od siebie, nie zatrzymuj.
Jezus jest Panem
twojej rodziny. Nie jesteś w stanie zmienić serc najbliższych osób,
nie wpłyniesz na nich, nie zmienisz ich postępowania. To Jezus daje
pokój i jedność. Dlatego przebaczaj i módl się za nich. Bądź cierpliwy
i kochaj ich.
Jezus jest Panem twoich
przyjaźni i relacji. Nie możesz być podporządkowany drugiej osobie bardziej
niż Bogu. Jezus musi mieć całkowite prawo do waszej wzajemnej sympatii,
spotkań, rozmów, uczuć i wszystkiego, co jest między wami. Nigdy nie
jest Panem waszej relacji, jeśli budujecie ją na grzechu!
Jezus jest Panem
twoich kontaktów z ludźmi. To są twoi bracia i siostry. Chociaż czasem
czynią ci krzywdę, to jednak nie zapominaj, że są twoimi bliźnimi (bliskimi).
Nie pozwól, by opanowały cię negatywne uczucia wobec nich. Przebaczaj
i błogosław im.
Jezus jest Panem
twojej Ojczyzny. Kochaj swoją Ojczyznę, pracuj dla niej, bądź uczciwy
względem niej, ochraniaj jej dobre imię i módl się za nią. Jej przyszłość
złóż w ręce Boga.
Jezus jest Panem twojej
pracy. Nie możesz pracować tam, gdzie obawiasz się, że to, co robisz
uwłacza Bogu. Twoja praca, w ten czy inny sposób, musi służyć chwale
Boga. Zarobek nie może być jedynym kryterium podejmowania twojej pracy.
Jezus chce być Panem tego, jak pracujesz i komu służysz swoją pracą.
Jezus jest Panem
twoich pieniędzy. Pracuj, a Bóg zatroszczy się o ciebie. Brak pieniędzy
jest zawsze pytaniem o twoje zaufanie Bogu. To Jezus jest Twoim Panem,
a nie pieniądze. Od Boga zależy twoje życie, a nie od mamony (Mt 6,25-34).
Jezus jest Panem
twoich dóbr materialnych. Ty ich nie posiadasz, tylko je dzierżawisz.
Świat i wszystko w nim należy do Boga. Nagi wyszedłem z łona matki i
nagi tam wrócę. Dał Pan i zabrał Pan. Niech będzie imię Pańskie błogosławione
(Hi 1,20). Powtarzaj często te słowa, które wypowiedział Hiob, gdy stracił
wszystko. Pamiętaj, jesteś w rękach Boga. On czuwa nad tobą. Dlatego
ucz się dawać i przyjmować.
Jezus jest Panem twojego
czasu wolnego i rozrywki. On powołuje cię do radości, lecz nie jest
obojętne, co ci sprawia radość i z czego się cieszysz. Nie jest obojętne
to, co oglądasz, czego słuchasz, co czytasz, czym karmisz swój wzrok
i słuch, o czym rozmawiasz, w jaki sposób żartujesz i co rozwesela twoje
serce. Jest tyle rzeczy, z których Bóg się cieszy, sprawiających Mu
radość. Świętuj razem z Nim i raduj się.
6
Bardzo świadomie pozwól, by Jezus przejął kierowanie w twoim życiu.
Uznaj przy tym, że gdzieś głęboko w tobie odnajdziesz odrobinę pychy,
lęku i niepewności. Mimo, że deklarujesz Jezusowi, że ma prawo do twojego
serca, to jednak w codzienności szybko doświadczysz czegoś zupełnie
przeciwnego. Dlatego zgódź się na to, że będzie objawiany ci stan twojego
serca. To jest trudna walka. Pozwól, by Pan oczyszczał twoje wnętrze.
Gdzieś jest w tobie opór przed poddaniem się całkowicie Bogu. Nie dowierzasz
Mu, że tak naprawdę chce dla ciebie dobra. Przed tobą długi proces nawrócenia,
przekreślenia swojego egoizmu.
7. Odkrywanie woli Bożej
Ucz się rozeznawać wolę Bożą! Pan nie zostawił cię samego. Jesteś dla
Niego na tyle ważny, że chce cię prowadzić jak dziecko za rękę. Jeśli
wsłuchasz się w Jego głos, to Pan będzie objawiał swój plan dla ciebie:
na modlitwie, w słowie Bożym, w nauczaniu Kościoła, na liturgii, w posłuszeństwie,
przez Wspólnotę, kierownika duchowego, w małej grupie, przez braci i
siostry. Często pytaj Pana, jakie są Jego zamiary względem ciebie.
Wiele pomysłów i
myśli pojawiających się w twojej głowie, czasami nie pochodzi od Pana.
Mogą być wytworem twoich namiętności i fałszywych pragnień, albo pochodzą
wprost od Złego.
Nie wszystko, co
jest dobre, jest dobre dla ciebie. Nie wszystkie dobre inicjatywy, pobożne
czynności, szkoły duchowości, drogi Boże muszą być dobre dla ciebie.
To, w jaki sposób Bóg prowadzi innych, wcale nie oznacza, że w ten sposób
będzie prowadził ciebie. Nie musisz wszystkiego doświadczyć, we wszystkim
uczestniczyć, zaliczyć wszystkich możliwych rekolekcji, przeczytać dostępne
książki. To wymaga rozeznania! Twoje powołanie jest powołaniem właściwym
dla ciebie.
Bóg czasami da ci
możliwość wyboru między wieloma dobrymi drogami i będzie czekał na twoją
decyzję. Bóg cię do niczego nie zmusi.
Bądź posłuszny Panu.
Kiedy zaczniesz się pytać o wolę Bożą, Pan ci ją wcześniej czy później
objawi. Nie oczekuj tylko odpowiedzi zgodnych z twoją wolą. Przyjmij,
że Pan będzie zmieniał twoje pragnienia. Zaufaj, że to, co On dla ciebie
przygotował jest najlepsze.
8. Zasada: Światło-Życie
Rozpoznaną wolę Bożą względem siebie wprowadzaj w życie. To, co odkrywasz
jako Światło, winno stać się twoim życiem. Usłyszałeś wiele ciekawych
kazań, konferencji, katechez, wykładów, dobrych świadectw, dyskutowałeś
z innymi jak powinno być, czytałeś Pismo święte i ciekawe książki -
to wszystko będzie dla ciebie niezwykle cenne, o ile stanie się twoim
Życiem. Celem tej wspólnoty nie jest tylko ubogacenie twojego intelektu,
lecz przemiana twojego życia. Musi dojść do jedności w tobie pomiędzy
zasadami, które wyznajesz i uznajesz za słuszne, a twoim postępowaniem.
To dążenie do jedności pomiędzy „światłem” a „życiem” dokonuje się w
pięciu płaszczyznach: rozum, sumienie, słowo Boże, Jezus Chrystus i
Kościół[1].
Rozum.
Pan obdarował cię darem rozumu, byś mógł odkrywać Prawdę i w ten sposób
coraz bardziej zbliżać się do Niego. Otrzymałeś inteligencję i możliwość
zdobywania wiedzy, abyś coraz głębiej poznawał Boga. Jednak nie możesz
tylko wiedzieć. Ta wiedza musi się stać twoją mądrością, czyli musisz
przemieniać w życie to, co wiesz. Cóż z tego, że wiesz o tym, że Bóg
cię kocha, jeśli nie doświadczasz tego w sercu, a twoje życie nie jest
„odświeżane” tą miłością? Cóż z tego, że nawet skończyłeś teologię,
jeśli twoje życie nie stało się ukierunkowane na Boga? Ta wiedza, którą
masz, stanie się twoim oskarżeniem, jeśli nie będzie twoim życiem (Łk
12,47n).
Sumienie.
„Sumienie jest najtajniejszym ośrodkiem i sanktuarium człowieka, gdzie
przebywa on sam z Bogiem, którego głos w jego wnętrzu rozbrzmiewa.”[2]
Nawet poganie słyszą Boga przez głos swojego sumienia (Rz 2,14-16).
Ucz się wrażliwości na głos swojego sumienia i nie zagłuszaj go. Zadajesz
mu gwałt, gdy słyszysz wewnętrzne napomnienie, a nie idziesz za nim.
Lekceważysz wtedy słowo Boże bezpośrednio do ciebie kierowane.
Słowo Boże.
Kształtuj swoje życie według słowa Bożego. Jeśli jakieś wymagania zawarte
w nim wydają ci się za ciężkie, to nie próbuj łagodzić i przeinaczać
ich. Nie zmieniaj słowa Bożego dopasowując je do siebie, ale to ty przemieniaj
swoje myślenie wedle niego. Jeśli czytając Pismo święte nie będziesz
się z nim zgadzał, to znaczy, że to twoje myśli są fałszywe, a słowo
Boże jest Prawdą. Zanim się nawróciłeś, twoje myśli, sądy i opinie były
myśleniem świata. Wiele z tego wciąż w tobie tkwi. Nie dziw się zatem,
że nie potrafisz zrozumieć słowa Bożego. Czytaj je, aż twoje myśli staną
się myśleniem Bożym.
9. Jezus Chrystus. Mistrz i uczeń [3].
Aby naprawdę Jezus mógł się stać twoim Światłem i Życiem, musisz stać
się Jego uczniem. Nie chciej być tylko tłumem z Ewangelii, lecz zapragnij
być uczniem Jezusa. Uczeń jest w bliskiej relacji z Mistrzem, jest zaangażowany
„w sprawy Mistrza”, nie odstępuje Go na krok, formuje się we wspólnocie,
a wreszcie jest posłany, by podjąć misję, którą mu Jezus zleci. Warunki
bycia uczniem:
- Ty sam podejmij
decyzję pójścia za Jezusem na sto procent, całkowicie powierzając Mu
siebie i oddając się Jemu do dyspozycji. Cały twój dzień i wszelkie
twoje wysiłki należą do Niego.
- Uczyń Jezusa Mistrzem
swojego życia. Pamiętaj, że możesz mieć tylko jednego Mistrza.
- Idź za Nim definitywnie
i bez ociągania (Mk 1,16-20; 2,13-14; Łk 9,57-62; J 1,35-51).
- Bądź jak Maria (Łk
10,38-42) zapatrzony i zasłuchany w Mistrza. Jak Jan (J 13,21-25) bądź
przy Nim bardziej sercem niż intelektem. Stań się przyjacielem Jezusa.
Pytaj Go o wszystko (Mt 13,10-11), ucz się od Niego modlitwy (Łk 11,1-2)
i noś w sercu wszystko to, czego z Nim doświadczyłeś (Łk 2,19.51).
- Odrzuć wszystkie
przeszkody, więzy, które nie pozwalają ci pójść za Panem. To mogą być
rzeczy materialne, pieniądze, praca, twoja aktywność, zaszczyty, przywiązanie
do jakichś osób, twoje przyzwyczajenia lub tryb życia.
A szły za Nim wielkie
tłumy. On zwrócił się i rzekł do nich: *26 Jeśli kto przychodzi do Mnie,
a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr,
nadto siebie samego, nie może być moim uczniem. *27 Kto nie nosi swego
krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem (Łk 14,26-27).
- Staraj się odkryć,
jaka jest misja Jezusa, by samemu w niej uczestniczyć. Chciej z Nim
nauczać, uzdrawiać, wypędzać złe duchy i być odpowiedzialnym za zbawienie
świata.
- Stale ucz się Jezusa.
Rozważaj Jego czyny, słowa, sposób reagowania, tryb życia. Wpatruj się
w Jego oblicze. Staraj się Go naśladować. Myśl o Nim nieustannie. Ucz
się metod, jakimi się posługuje w głoszeniu słowa i formowaniu uczniów.
Twój styl życia jako
ucznia charakteryzuje sześć relacji: z Bogiem jako Ojcem, z Jezusem
jako Mistrzem, z Duchem Świętym jako Przewodnikiem, z Maryją jako Matką,
z innymi jako braćmi, z rzeczami w duchu wolności.
Priorytetami w życiu
Jezusa i w twoim życiu, są: modlitwa, nauczanie = świadectwo, posługa
= bycie dla innych, przyjaźń = relacje z bliskimi.
Swoje życie kształtuj
według nauki Chrystusa, a nie według nauki świata.
Pozwól i pragnij,
by Mistrz przemieniał i miał wpływ na całą twoją osobę. Pozwól Mu kształtować
siebie jak garncarz formuje glinę, powierz się w Jego ręce. Oznacza
to twoje nieustanne nawracanie się: bolesne oczyszczanie serca, umieranie
dla siebie i tego wszystkiego, co twoje, niezrozumienie przez innych,
prześladowania, poczucie osamotnienia i odrzucenia. To wszystko po to,
byś stał się Nowym Człowiekiem - uczniem Jezusa, ukształtowanym mocą
łaski Pana.
Kościół.
Jezus, który jest twoim Panem i Zbawicielem, ma swoje Ciało. Jest Nim
Kościół. Włącz się w ten żywy Organizm, żyj Jego życiem: przez sakramenty,
rok liturgiczny, jego strukturę. Przyjmij nauczanie Kościoła[4]
i staraj się je realizować w życiu. Aktualne problemy Kościoła nie mogą
być ci obojętne. Żyj tym, co podpowiada Kościół na dany czas.
10. Bóg jest Ojcem
Jezus Chrystus jest twoją „jedyną drogą do Ojca”. Jest ikoną Ojca (J
14,9-11) Dlatego - między innymi - stał się człowiekiem, aby nam objawić
swojego Ojca. Im będziesz w głębszej relacji z Jezusem, tym bardziej
doświadczysz, że On zaprasza cię do przyjaźni ze swoim Ojcem.
Podobnie, jak w Starym
Testamencie Bóg objawił swoje Imię Mojżeszowi: Jestem, który Jestem,
tak Jezus nauczył apostołów, w jaki sposób mają zwracać się do Boga
(J 17,6.26). Jest to Imię: „Ojciec” - „Abba” [5], co
można przetłumaczyć również: „Tatusiu”, Ojczulku”. Jezus chce, aby twoje
serce dojrzało do takiego zwracania się do Niego (Łk 11,1-4). Jezus
pragnie, by miłość, która jest w Nim dla Ojca, była i w tobie (J 17,20-26).
Stale odkrywaj sercem,
co to znaczy, że Bóg jest Ojcem. Ucz się tej Ojcowskiej miłości Boga.
Słowo Boże objawia Ojcostwo Boga, ale i twoja osobista relacja z Nim
ma być taka, jak dziecka wobec kochającego Tatusia. Im większa twoja
ufność w relacji z Jezusem, tym większe twoje otwarcie na Ojca.
Być może twoje serce
jest obciążone złą relacją z twoim ziemskim ojcem. Może obraz ojca,
jaki nosisz musi zostać oczyszczony i uzdrowiony. Poddaj twoją relację
z ziemskim ojcem Jezusowi i proś, by On uzdrawiał twoje serce.
Kochający cię Ojciec
jest tym, który również wymaga i karci (Hbr 12,1-17). Musisz się wewnętrznie
zgodzić na to Ojcowskie wychowanie. Nie buntuj się, ale w pokorze poddaj
się Ojcowskiej ręce Boga. Twój Ojciec doprowadzi cię do pełnej dojrzałości.
Ten Ojciec, którego
pokazał nam Jezus, jest tym samym Bogiem, który objawiał się w Starym
Testamencie jako pełen chwały i majestatu. Przed Nim padają na twarz
w niebie istoty niebieskie i wszyscy zbawieni (Ap 4,9; 7,11; i in.).
Im bardziej się zbliżasz do Ojca, tym bardziej niech rośnie twój szacunek
do Niego. Niech uwielbienie i chwała nie znika z twoich ust. Izraelici
bali się nawet zbliżyć do góry, na której Bóg rozmawiał z Mojżeszem
(Wj 19,20-25), a ty w Jezusie Chrystusie masz teraz śmiały przystęp
do Ojca (Ef 2,11-13; Hbr 12,18-29). Nie lekceważ zatem Pana, trwaj w
bojaźni i czci.
11. Powołanie do nieba
Celem twojego życia jest niebo. Wyryj to sobie mocno w sercu: twoja
Ojczyzna jest w niebie (Flp 3,20)! Jesteś w nieustannej drodze. Nie
możesz się zatrzymać i budować swojego życie, swojego domu, w ten sposób,
jakby tutaj był twój cel i kres.
Budując swój dom,
remontując mieszkanie, pracując i gromadząc, planując swoją przyszłość,
angażując się w sprawy tego świata, rób to ciągle pamiętając, że jest
to tylko przejściowe. To wszystko ma służyć temu ostatecznemu celowi.
Jeśli to, co robisz nie służy niebu - nie rób tego.
Nie gromadźcie sobie
skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują
się, i kradną. *20 Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól,
ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się, i nie kradną.
*21 Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje (Mt 6,19-21).
Nie czuj się za dobrze
na tym świecie. Człowiek był szczęśliwy w raju i będzie się czuł dobrze
w niebie. Teraz ciesz się światem o tyle, o ile to, co cię otacza jest
zapowiedzią przyszłej chwały. Razem z całym stworzeniem wzdychaj i tęsknij
za przyszłą wolnością i wyzwoleniem (Rz 8,19-23).
Żyj nadzieją nieba
(Rz 8,24n). Kochaj obecne życie, ale nie za wszelką cenę. Dbaj o zdrowie,
ale nie kosztem twojego zbawienia. Staraj się zatroszczyć o to, co potrzebne
w życiu, ale nie podporządkowuj go tej trosce. Twoje życie jest darem
od Boga, dlatego złóż je w Jego ręce. Bądź gotowy na oddanie swojego
życia, gdy zajdzie taka potrzeba. Staraj się najpierw o Królestwo Boże,
a wszystko inne będzie ci dodane (Mt 6, 25-34).
Jeśli wciąż myślisz
negatywnie o przyszłości, przewidujesz, co będzie później, martwisz
się, to wyrażasz w ten sposób twój brak zaufania Bogu. Jeśli nie jest
tak, jak byś chciał, nie masz tego, czego byś chciał, mimo twoich wysiłków,
to znaczy, że albo tego nie potrzebujesz, albo za mało się modlisz (Jk
4,2n ), albo właśnie Pan oczyszcza twoje serce. Nie lękaj się zaufać
Bogu we wszystkich potrzebach.
Nie bój się też prosić
o wszystko (Mt 7,7-11; J 14,14; 15,16; 16,23n). Twoje serce niech przepełnia
ufność, że Bóg da ci to, co najlepsze dla ciebie.
Pan zaprasza cię
na ucztę w niebie (Łk 12,37; Ap 3,20). Pragnie byś objął przygotowane
dla ciebie dziedzictwo jako syn lub córka Boga (Rz 8,14-17; Ef 1,3-14).
Jesteś powołany do świętości i chwały nieba (Ef 1,4).
Wy natomiast przystąpiliście
do góry Syjon, do miasta Boga żyjącego, Jeruzalem niebieskiego, do niezliczonej
liczby aniołów, na uroczyste zebranie, *23 do Kościoła pierworodnych,
którzy są zapisani w niebiosach, do Boga, który sądzi wszystkich, do
duchów sprawiedliwych, które już doszły do celu, *24 do Pośrednika Nowego
Testamentu - Jezusa, do pokropienia krwią, która przemawia mocniej niż
krew Abla (Hbr 12,22-24).
Ani oko nie widziało,
ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie
rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują (1Kor 2,9b).
Nie poddawaj się
lękowi wobec śmierci. Uwierz w zmartwychwstanie. Śmierć jest przejściem
do życia i radosnym spotkaniem z Panem. Lękaj się tylko grzechu i nieczystego
serca. Ufaj Bożemu miłosierdziu.
Już teraz możesz
uczestniczyć i celebrować chwałę nieba. Sakramenty, a szczególnie Eucharystia,
liturgia, modlitwa uwielbienia, adoracja Najświętszego Sakramentu -
oto miejsca twojego przeżywania już dzisiaj nadziei nieba. Raduj się
tą łaską, która jest ci dana.
--------------------------------------------------------------------------------
[1]
Oaza Rekolekcyjna Diakonii Ruchu Światło-Życie, Światło-Życie 1995,
28-38.
[2] Sobór
Watykański II, konst. Gaudium et spes, 16.
[3] Szkoła
Chrystusa. Spotkania ewangeliczne, Światło-Życie 1982.
[4] O Urzędzie
Nauczycielskim Kościoła przeczytaj w Katechizmie Kościoła Katolickiego,
84-95.
[5] Zwrot:
Abba, w Nowym Testamencie jest zapisany w języku aramejskim (Rz 8,15;
Ga 4,6; Mk 14,36) - tak, jak wypowiadał go Jezus, mimo, że całość jest
napisana po grecku. Podobnie w Starym Testamencie Imię Boże: Jahwe pisano,
z szacunku dla Imienia Bożego, pismem staro-hebrajskim.